Słowo (np. pizza):
Miasto:

Jesteś w > Podróż w czasie > Zabudowa ul. Sobieskiego

Zabudowa ul. Sobieskiego

Rodzaj: Pocztówka, Autor: Jack, Dodano: 2009-11-27 11:35:28
Rok wydania pocztówki: 1978
Kategoria: Architektura, Fabryki i Firmy, Inne,

"Dom cechowy tkaczy bielskich /XVIII w./"
fot. H. Weinberg

Nawiązując do prezentowanego zdjęcia "Ulica Józefa", pocztówka z 1978 r. przedstawiająca Dom Tkacza. Jest to oryginalny budynek, który spalił się w 1985 r.Obecny jest rekonstrukcją i posiada odmienny podział kwater okiennych oraz mur oporowy z innego kamienia od strony ulicy.
Po lewej widoczne wieżowiec przy ul. Czystej.
Poniżej mocno zniszczona budowla ceglana, częściowo otynkowana z półkoliście zwięńczonym otworem drzwiowym i takimiż półkolistymi  drzwiami pomiędzy pilastrami zwieńczonymi kapitelami a całość nakryta belką-nadprożem. Na bocznej ścianie półkoliste okno z kratą.
Czemu służyła ta budowla ?

Ze zbioru Jack`a.

de Bielitz
Zunfthaus der Weber im 18. Jahrhundert  an der Josefstraße.   Foto von. H. Weinberg

Das ist das Originalhaus, das 1985 abgebrannt ist.
Das jetzikge Gebäude ist eine Rekonstruktion und hat eine andere Anordnung der Fenster sowie eine Stützmauer aus anderem Stein an der Straßenseite.
Links sieht man das Hochhaus an der ul.Czysta.
Auf dem unteren Bild ist das stark verfallene Ziegelhaus, teilweise angestrichen, mit halbrundem Türeinmgang mit so  irgendweliner halbrunden Tür zwischen Pfeilern mit Kapitelen. Und das Ganze ist bedeckt mit einem Oberschwellenbalken. An der Seitenwand ist ein halbrundes Fenster mit Gitter..
Wozu diente dieses Gebäude? fragt sich. Aus der Sammlung von Jack.

Die polnischen Kommentare zu den weiteren Bildern sinf äißerst interessant für den, der polnisch versteht.
AK

To samo miejsce w innym czasie.

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: Jack Dodano: 2009-11-27
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 1978
Szczegół opisywany powyżej.

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: gajetanoR Dodano: 2010-03-22
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 1985
 Zdjęcie przedstawia Dom Tkacza po pożarze 1/2

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: gajetanoR Dodano: 2010-03-22
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 1985
Zdjęcie przedstawia Dom Tkacza po pożarze 2/2

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: gajetanoR Dodano: 2010-03-22
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): nn
 Ciekawe co było w tym drugim budynku..

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: Jack Dodano: 2011-01-10
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 1905
"Domy sukienników przy obecnej ul. Jana Sobieskiego na fotografii z 1905 roku".
Po prawej zwraca uwagę element oświetlenia ulicy -  lampa gazowa.
Źródło zdjęcia : Jerzy Bathelt, Bielsko-Biała.

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: Jack Dodano: 2011-02-10
"Dom Tkacza" - wygląd z 1996r. na fotografii:  Michał Cała.

Rodzaj: Pocztówka Użytkownik: akustyk Dodano: 2011-05-14
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 1968
Dom tak stary, rozebrany, zbudowany na wzór starego, spalony, odbudowany. Jak na tak niepozorną budowlę to dość znaczna historyczna wartość!  I ktoby pomyślał?

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: mszarek555 Dodano: 2012-05-10
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2012
 

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: TomK Dodano: 2017-08-16
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 1985
 
bladzmiana

Komentarze

ten mały budynek
Data: 2009-11-27 Autor: nie zarejestrowany ~magic
to to samo co studnia lushki,czyli przepompownia wody
Dom Tkacza
Data: 2009-11-28 Autor: nie zarejestrowany ~Artur Berdarich
Byłem świadkiem pożaru Domu Tkacza. Mieszkałem niedaleko, wiec wiadomość szybko przeszła przez podwórka. Straż pożarna z pękającymi wężami i brakiem wody była bezradna. Ten budynek był do uratowania... to była parodia gaszenia.
Pożar
Data: 2009-11-29 Autor: Jack
Co za ironia i chichot losu: przepompownia wody i tuż obok płonący budynek i znikąd ratunku !!! Dziękuję za informację i pozdrawiam.
Pożar
Data: 2009-11-30 Autor: nie zarejestrowany ~Bilitis
A ja wiem nawet który z chłopaków to podpalił (oczywiście niechcący - saletra !) Fakt faktem - jak na drewniany budynek, to dość wolno sie paliło.
Dom Tkacza
Data: 2009-11-30 Autor: farestart
Muszę się przyznać, wychodząc zresztą na durnia, że cały czas sądziłem, że Dom Tkacza (a mijam ten zabytek co tydzień w drodze do kościoła) przetrwał w nienaruszonym stanie co najmniej dwa wieki... O ja, naiwny, przyjezdny... ;-)
do Jacka`a
Data: 2009-12-10 Autor: nie zarejestrowany ~krystyna
Drogi Jack. Z wcześniejszych Twoich wpisów wnioskuję, że od jakiegoś czasu nie mieszkasz już w Bielsku-B. Czy jak wrcasz tu w odwiedziny, to jako osoba, która nie mieszka teraz na stałe w Bielsku, widzi pozytywnie miasto czy coś przeszkadza? Jestem ciekawa jak osoby z zewnątrz patrzą na to co się teraz u nas dzieje. Zamierzasz tu powrócić na "stare śmieci"?
Wyjaśnienie
Data: 2009-12-12 Autor: akustyk
Jesli mnie pamięć nie myli, to spalił się nie oryginalny stary budynek / ten ze zdjęcia/ a tylko jego pierwsza odbudowana rekonstrukcja. Stary budynek został rozebrany, pomierzony i jego elementy posłużyły jako wzorzec do budowy nowego. To co teraz stoi jest drugą repliką.
Odpowiedż dla Krystyny.
Data: 2010-02-26 Autor: nie zarejestrowany ~Jack
Bielsko opusciłem w 1978 r. Z powodów rodzinnych od 3 lat odwiedzam je stosunkowo często (do grudnia 2009r.). Z mojego punktu widzenia w wielu miejscach, szczególnie na peryferiach zmieniło się na plus. Na pewno szkoda zabytkowego , historycznego centrum wzd łuż ulic: Zamkowa, Partyzantów,Placu Żwirki i Wigury oraz linią tramwajową, Placem Smolki, Nad Niwką z jej mostkami jak w Wenecji. Podczas urlopu w 2004r., który spędziłem w rodzinnym mieście, stwierdziłem, że miasto jest brudne i zaniedbane.Będąc stolicą województwa nie wykorzystało swojej szansy rozwoju. Wypiękniała Biała, więcej upąrzadkowano ulic, placów i domów niż w Bielsku. Tak to odebrałem wówczas.Teraz rozwój jest bardziej zrównoważony. Zburzenie historycznego centrum Bielska-Białej wynikało z niewydolności układu komunikacyjnego przez centrum z powodu rozbudowy w latach 50 i 60-tych XXw. starych fabryk usytuowanych wzdłuż linii tramwajowej nr 1. Jednocześnie z braku osiedli mieszkaniowych, utrzymywano kapitalistyczną zasadę , jeszcze z przed IIw.ś., że robotnika dowożono codziennie do pracy i w tym samym dniu wywożono zza miasta. Do końca lat 60-tych XXw. komunikacja miejska (MPK) dziennie przewoziła tyle osób ile na stałe mieszkało w mieście (wskażnik najwyższy wówczas w Polsce). Wszak dworce PKP i PKS były usytuowane na końcu tramwajowej linii nr 1 i miasta.Napływ drugiej fali migracji do miasta spowodowany rozbudową fabryk i budową Fabryki Samochodów Małolitrażowych przyspieszył decyzję o wyburzeniach w Bielsku pod komunikacje, w Białej pod komunikację i osiedle mieszkaniowe. I tutaj dygresja.Na zachodzie Europy, jeżeli miasta nie były zbombardowane, zachowano zabytkowe i historyczne centra a obok na dawnych peryferiach kwitnie nowoczesność. Tak mogło być i w Bielsku-Białej. Możliwe, że za kilkanaście lat będą burzone blokowiska w śródmieściu Białej tak jak to teraz robią Niemcy w miastach byłej NRD aby przywrócić ich dawny wygląd. Miasto stanowią ludzie,którzy je zamieszkują, MIESZKAŃCY. Aktualnie Bielsko-Biała jest dla mnie miastem obcym. W latach 60-tych XXw. wystarczyło postać nad "tunelem" przy ul. Zamkowej, przejść przez Plac Chrobrego, wejść na kawę do "Mimozy" i "Patrii", przejść Pasażem,Barlickiego i Dzierżyńskiego do Pierwszego Rynku w Białej aby spotkać i dowiedzieć się co w "mieście słychać". Gdy ostatnio przyjeżdżałem opiekować się ciężko chorym ojcem, parkowałem tuż koło siedziby pseudostraży miejskiej przy ul. Kołłątaja i dwukrotnie zdewastowano mi samochód . Zdewastowano w sposób złośliwy zostawiając połamane elementy tylko dlatego, że miał obcą rejestrację.Klimat miasta tworzą mieszkańcy. Nie powrócę do Bielska-Białej na stałe.Przeniosłem się na wieś w Beskid Wyspowy.Mam tutaj "swoją Szyndzielnię" z wyciągiem i czynnymi nartostradami (Sahara jako stok zjazdowy przepadła za przyczyną ekoterrorystów z klubu Gaja), "swój Dębowiec" z pięknymi widokami i równie pyszną kuchnią. Ale jestem dumny, że Bielsko-Biała jest moim rodzinnym miastem i cieszę się gdy przyjeżdżając widzą zmiany na korzyść. Aktualny Prezydent Miasta p. Krywult wiele dla niego zrobił i ma wizję rozwoju więc niech mimo przeciwności i ataków robi swoje bo najprościej jest krytykować ale trudno konstruktywnie pracować. Poznać gospodarza po czynach jego. Tak to widzę z zewnątrz. Pozdrawiam.
do Jack`a, Krystyny i innych, a już zwłaszcza admina
Data: 2010-02-26 Autor: Andrzej001
Niezwykle ciekawa wypowiedź `Jacka`. Zgadzam się z większością jego opinii, może dlatego, że sam mam podobne dzieje; z B-B wyjechałem (tzn. rodzice mnie wywieźli przed maturą) w 1971. ...Ale, ale, dlaczego o tym dyskutujemy pod zdjęciem Domu Tkacza? Ponawiam propozycję stworzenia na beskidii klasycznego forum dyskusyjnego.
Dom Tkacza
Data: 2010-03-06 Autor: nie zarejestrowany ~KK
Rację ma oczywiście "akustyk". Oryginalny "Dom Tkacza" jak na widokówce, ulegał po wojnie, jako czynszówka piorunującej ruinacji, nieremontowany dach się zapadł, belki ścian wieńcowych przesłonięte tynkiem próchniały, dom groził zawaleniem. Miejscowy samorząd mieszkańców czynił cuda, aby uratować ten zabytek, administracja i władze miejskie z braku środków odmawiały pomocy, w końcu niesposób było nawet zdobyć kilka rolek papy, aby prowizorycznie zabezpieczyć dach! I nagle wyprowadzono lokatorów, zjawiła się ekipa, która rozebrała tę ruinę z zabezpieczeniem najcenniejszych, barokowycj detali architektonicznych. Na miejscu starego postawiono nowy, cudowny budynek, a gdy znalazł się w stanie surowym niezamkniętym - nagle, w jasny dzień zapłonął od wnętrza, w którym znajdowały się tylko wióry z obróbki ścian! O akcji gaśniczej tu już napisano, rurociąg hydrantowy okazał się niesprawny, prawdopodobnie zatkany. Wodę ze zbiornika wyrównawczego poniżej wyczerpano w kilka minut -jest tego zaledwie kilka kubików! Jakimś cudem, a były to już lata stanu wojennego, dom został po raz drugi zrekonstruowany, z wykorzystanirem ocalałych detali, wenątrz urządzono przewspaniałą ekspozycję typowego domu tkackiego, a w zeszłym roku powstała nowa aranżacja strychu, byłej suszalni pranych tkanin - coś pięknego, warte zwiedzenia!
DO Andrzeja 001
Data: 2010-03-09 Autor: nie zarejestrowany ~g...
MASZ RACJĘ!! NA BESKIDII POWINIEN POWSTAĆ ODDZIELNY PANEL DYSKUSYJNY DOTYCZĄCY BIELSKA_BIAŁEJ.MOGLIBYŚMY TAM DYSKUTOWAĆ, DZIELIĆ SIĘ WIEDZĄ O SPRAWACH BIEŻĄCYCH MIASTA NO I O JEGO HISTORII. ciekawe, jak do tego odniesie się A D M I N I S T R A T O R Beskidii????????
FORUM
Data: 2010-03-09 Autor: beskidia
Witam serdecznie! Dziękuję za liczne głosy i nowe pomysły. Już od jakiegoś czasu pojawia się temat stworzenia forum na Beskidii. Pierwotnie funkcję forum miały spełniać poszczególne komentarze, które można śledzić chronologicznie na beskidia.pl/komentarze.html i się do nich odnosić. Ze względu na coraz większe zainteresowanie tematami naszego regionu oraz samym Portalem deklaruję, że forum powstanie :)
Dom Tkacza
Data: 2010-03-21 Autor: gajetanoR
W 1974 roku Wiktor Polończyk przestał być właścicielem tzw. Domu Tkacza. Skarb Państwa jako nowy właściciel budynku rozpoczął prace montażowe przy obiekcie w 1984 roku. Do tego czasu stan budynku był taki, że właściwszym byłoby nazywanie go resztkami rudery. Na szczęście nie została podjęta decyzja o zlikwidowaniu a wręcz przeciwnie, ruszył montaż budynku. Wcześniej odtworzony z wykorzystaniem ocalałych fragmentów Dom Tkacza został zmontowany w skansenie w Lipowcu. Następnie stopniowo demontowany, przewożony i ponownie montowany na swym "odwiecznym" miejscu. Wykonawcami prac montażowych byli między innymi Franciszek Kowalik, Franciszek Torba, Czesław Kowalczyk, Jan Litwiak. W październiku 1984 roku budynek był zmontowany do stanu zamkniętego a w czasie zimy były prowadzone między innymi uszczelnienia belek (mchem). W sobotę 23 marca 1985 roku ok. godz. 9.15 wybuchł pożar, który w krótkim czasie strawił większość obiektu. Ocalały częściowo 4 ściany parteru, jednak ich stan był bardzo zły. Pożar gasiło 7 jednostek Straży Pożarnej oraz 2 z OSP. Na miejsce zdarzenia przybyła grupa operacyjno-dochodzeniowa z RUSW jak również prezydent miasta Andrzej Pieńkowski. Wstępne ustalenia wskazywały na podpalenie. Obiekt jaki dziś mijamy to kolejna rekonstrukcja. Kamienny mur przy budynku był rekonstruowany w 1991 roku. Oryginalne eksponaty obiektu z czasów gdy był miejscem zamieszkania, nie istniały przed rozpoczęciem pierwszej rekonstrukcji.
Pożar
Data: 2010-03-23 Autor: Jack
Uznanie dla gajetanoR za ostanie trzy zdjęcia. Tak dokumentuje się historię.Gratuluję i pozdrawiam.
tkacka zabudowa
Data: 2010-03-24 Autor: nie zarejestrowany ~kazik
W tym drugim domu zapewne mieszkała też rodzina tkacka. Z tego co wiem cała współczesna nam ulica Sobieskiego była zamieszkała przez tkaczy, którzy mieszkali w w typowych parterowych domkach z poddaszami. Niestety do dziś ostał sie tylko jeden budynek i to ten zrekonstruowany. Pozdrawiam
ten mały budynek
Data: 2011-05-19 Autor: nie zarejestrowany ~korzeniowski
Wbrew temu co twierdzi nie zarejestrowany ~magic, wodociągi bielskie nie posiadały przepompowni, były wodociągiem wyłącznie grawitacyjnym z redukcją ciśnienia w t.zw. studni Luschki. Natomiast mały ceglany budynek po lewej na zdjęciu, to t.zw. stary zbiornik - der alte Brunnen, gromadził wodę z kilku studni w rejonie ul. Solnej, którą zasilał grawitacyjnie rejon rynku. Oba zbiorniki są nieczynne, zakonserwowane przez firmę Aqua. Alfred Korzeniowski, Bornheim

Dodaj swój komentarz :

Temat:
Autor:
e-mail:
Wiadomość:
architektura, fabryki i firmy, inne stare pocztówki bielsko, stare zdjęcia bielsko, archiwalne zdjęcia bielsko, pocztówki bielsko, archiwalne filmy bielsko, historia bielsko, podróż w czasie, wehikuł czasu, zdjęcia z Beskidów, historia Bielska, angielski bielsko, szkoły językowe bielsko
Czas generowania strony: 0.103 s