Słowo (np. pizza):
Miasto:

Jesteś w > Podróż w czasie > śmierć

śmierć

Rodzaj: Pocztówka, Autor: korzeniowski, Dodano: 2011-04-01 22:01:06
Rok wydania pocztówki: 1945
Kategoria: Jaworze, Militaria,
Zginął 14 lutego 1945 r. w rejonie Górnego Jaworza.

Zbiory Alfred Korzeniowski, Bornheim

To samo miejsce w innym czasie.

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: z Bielitz-B Dodano: 2012-12-12
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 1945
inny ,który w tzch dniach wtedy zginał ....17.2.1945 w cieżkich walkach koło Bielska podoficer Hans Pell

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: lens Dodano: 2015-07-28
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2015
 Nagrobek żołnierza z cmentarza ewangelickiego w Jaworzu. Być moze kolega tamtych dwóch.
On znalazł swoje miejsce i nie jest anonimowy.
Tyle szczęścia w nieszczęściu

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: lens Dodano: 2015-07-28
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2015
 

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: sentyment Dodano: 2017-03-06
 Enuajsifoto... Nie podejmę z Tobą polemiki. Musiałbym przepisywać internet. Mentalnie Tkwisz w komuniźmie. Przypadek raczej beznadziejny. Proszę cię... Zrzuć te gumofilce i tą  kufajkę.  Stoisz w błocie  wypełnionym milionami niewinnych trupów.

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: enuajsifoto Dodano: 2017-03-09
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2016
 20 wrzesnia zeszlego roku w Gazecie Wyborczej pojawil sie wywiad z dyrektorem Goethe Instytut w Krakowie z ktorego wynika ze zadna nacja nie uczy sie jezyka niemieckiego tak chetnie jak Polacy - zalaczam to zdjecie bo moj komentarz wydawal sie troche wyrwany z kontekstu 
bladzmiana

Komentarze

Biedny pechowiec...
Data: 2012-12-08 Autor: mors1
"Wskutek zaciekłej obrony front w dniach 1-10 lutego posunął się tylko o 12 km. W Bielsku-Białej 9 lutego 276 dywizja piechoty obeszła miasto od południa, natomiast 271 dywizja piechoty opanowała Leszczyny. W dniach 10 i 11 lutego 574 i 383 pułki 121 dywizji toczyły krwawe walki w mieście. 10 lutego udało się dotrzeć Rosjanom do centrum. 12 lutego likwidowane były ostatnie gniazda oporu. 13 lutego radzieckie armie wyzwoliły Jaworze. Jednak tu na linii Żywiec, Strumień, Jaworze i Skoczów front się zatrzymał, gdyż Niemcy przeszli do kontruderzenia." Tyle suche fakty znalezione w necie. 13-tego ruscy wyzwolili Jaworze, a biedaczysko Schirm zginął dzień później. Pewnie rozstrzelany przez wyzwolicieli, mimo iż klepsydra (tradycyjnie i zdawkowo) oznajmia, że zginął śmiercią bohatera. "Choć dałeś go nam, Panie, oddajemy ci go bez szemrania, lecz z sercem pełnym smutku". Ot, historia...
Bartholomäus Schirm
Data: 2012-12-09 Autor: korzeniowski
mors1, dziękuję za okazane zainteresowanie. W swoim wywodzie przytaczasz daty podręcznikowe, ale - "Der Teufel sitzt im Detail". Po zajęciu BB przez Sowjetów front zatrzymał się (aż do początku Maja!!) pomiędzy Świętoszówką i Grodźcem (Potok Łański), dalej grzbietem górskim przez Łazek, Zebrzydkę, Cisowy, Błatnię Stołów (stanowisko dowodzenia), Trzy Kopce, Klimczok. Tą linię Wehrmacht utrzymał aż do początków Maja. Ilość bezimiennych grobów, zatartych i dziś już zapominanych, jest pokaźna. Nuży mnie przytaczanie wspomnień i szczegółów z tamtych czasów, powiem tylko, że Schirm zginął z dużym prawdopodobieństwem w tamtych walkach.
Nie nuzy
Data: 2012-12-09 Autor: nie zarejestrowany ~Wodniczka
My tu czekamy na każdy opis zdjęcia i historii.
Ciężkie walki o B-B...
Data: 2014-05-30 Autor: KLK
No cóż, wraz z Mamą i Alfredem przenocowaliśmy w piwnicznej waszkuchni wraz pozostałymi lokatorami i rankiem weszli do niej, bez hałasu nasi wyzwoliciele. Pozbierali tzw. "palcówki" i po ich przeglądnięciu, kazali dwom najładniejszym, młodym niewiastom pokazać sobie swoje mieszkania, a tam dokonali na nich gwałtu tzw. "kolejkowego" - czyli masowego. Widzieliśmy jednego postrzelonego w nogę Rosjanina, słychać było chaotyczne strzały, ale walk w okolicy Koszar Kawalerii żadnych nie było, choć ulice usłane były nabojami i łuskami. Jedynie pod Pawilonem za murkiem broniła przejścia przez kładkę "Knoppsteg" grupka Volkssturmistów, którym udało się zastrzelić wysokiego oficera i sołdata rosyjskiego, zostali przez nich okrążeni od strony kortów tenisowych i wystrzelani. Dowodem na ewentualność ciężkich walk o B-B mogłyby być zniszczenia wojenne, ruiny budynków, schrony bojowe itd. - ale ich nie było. Ot, kilka podpalonych fabryk i domów, wypalonych sklepów, zarówno przez uciekających Niemców jak i nacierających Rosjan. Dlaczego więc zdobywanie B-B trwało tak długo? Ano, miasto było dla zgłodniałych łupów sołdatów pierwszym miastem niemieckim w którym wolno im było zdobywać trofieje, a to zajęcie mozolne - obliczone na dłuższą metę. Ponieważ zaś do propagandowego oblicza wyzwolicielskiej Armii Czerwonej pasowały długie, zaciekłe walki w naszym mieście, włodarze PRLu stworzyli taką legendę, choć powiedzieć też trzeba, że niemiecka linia umocnień Kaniów - Hałcnów - Wróblowice - Lipnik broniła się przez kilka dni i tam faktycznie toczyły się ciężkie walki, o czym świadczą zniszczenia wojenne - choćby Hałcnowa.
Przebieg linii frontu
Data: 2017-02-10 Autor: nie zarejestrowany ~borear
korzeniowski, małe sprostowanie co do przebiegu linii frontu. Od Łańskiego Potoka, front odbijał na wschód, mniej więcej na wysokości ulicy Małej w Jaworzu Nałężu, przecinał tą miejscowość na pół i wchodził na grzbiet góry Bucznik, potem dalej przez Wielką Polanę, Przykrą do Błatniej. Dalej tak jak piszesz.
Rocznica wyzwolenia Bielska
Data: 2017-02-13 Autor: enuajsifoto
Przed 72 laty 12 lutego Bielsko i Biala zostaly wyzwolone przez wojska radzieckie. Opis tych dni zamieszczony został w numerze 6 Kroniki Beskidzkiej z 1963 roku. Przywoluje go w odpowiedzi na niewybredny komentarz do wyzwolenia zamieszczony przez KLK ze podobno "wlodarze PRLu stworzyli legende dlugich zacieklych walk o nasze miasto" po to zeby uzasadnic dni spedzone w miescie na gwaltach i rabunkach. Jest to przyklad tworzenia tzw fake news. Opis ktory zamieszczam pochodzi z roku 63 czyli tzw glebokiego komunizmu wiec zapewne przedstawia oficjalna wersje wyzwolenia w PRLu. Nie widac tutaj nacisku na zaciekle walki o Bielsko ot pare budynkow plonie, slychac serie karabinow maszynowych i to tyle - wiele miejsca poswiecone natomiast walkom toczonym wokol miasta. Czytelnikom pozostawiam ocene. Daleki, nieprzerwany, zlewajacy sie w jeden przciagly grzmot odglos artyleryjskiej kanonady, swiadczyl dobitnie, ze linia frontu zblizal sie szybko. Szosy zatloczone uciekajacym na zachod wojskiem niemieckim i sprzetem wojennym nie pozostawialy co do tego zadnych zludzen. A jak wygladali zolnierze niemieccy? Warto ich bylo zobaczyc. Rozbiegane trwozliwie zrenice, zaniedbany ubior, rezygnacja, apatia i ogromy paralizujacy ruchy strach ilekroc patrzyli na wschod, cechowal wowczas tych, ktorzy mieniac sie "nadludzmi" wyruszyli w 1939 roku na podboj swiata. 23 stycznia 1945 roku pierwsi zolnierze radzieccy wkroczyli do Kalwarii Zebrzydowskiej, a w 6 dni pozniej 29 stycznia, mieszkancy Koz, obudziwszy sie rankiem ze snu, nie zastali juz Niemcow. Wsrod rozradowanej ludnosci zaczely jednak krazyc pogloski o poteznej obronie niemieckiej w okolicach Bielska.(!) Wojska IV Frontu Ukrainskiego i wchodzaca w ich sklad Dewizja Perekopska pod dowodztwem plk.Fiodora Bolbata, ktora walczyla w tych stronach, utknely w miejscu. Silny ogien artyleryjski wroga razil dniem i noca okoliczne wsie. Dowodztwo niemieckie, doceniajac wage strategiczna polozenia (!) Bielska, postanowilo utrzymac go w rekach w miare mozliwosci jak najdluzej. W zwiazku z tym zawczasu przygotowano pas poteznych umocnien wokol Bielska, zwlaszcza na linii Lipnik-Halcnow-Krzemionki. Zamaskowane stanowska artylerii, pas silnych betonowych umocnien z karabinami maszynowymi wewnatrz, ktore krzyzowym ogniem omiataly przedpole, stanowily przeszkode trudna do sforsowania. Wojskowa zaloga niemiecka Bielska otrzymuje rozkaz obrony miasta do statniego zolnierza. Natknawszy sie na silna obrone niemiecka, wojska radzieckie zatrzymaly sie na kilkanascie dni by podciagnac odwody, dokonac przegrupowania sil i przygotowac sie do ataku. Wreszcie w pierwszych dniach lutego potezna kanonada artyleryjska postawila wczesnym rankiem wszystkich uspionych mieszkancow okolicznych wiosek na nogi. To strzelala radziecka artyleria, niszczac stanowiska ogniowe wroga. Niemcy jednak bronili sie nadal. Wowczas do akcji wkroczyly slynne "katiusze". Kilkadzisiat z nich ustawionych w Kozach-Gajach, swym ponurym, jednostajnym wyciem, oznajmialo wszystkicm rozpoczecie swojej niszczycielskiej akcji. Betonowe umocnienia niemieckie w Lipniku i Halcnowie przestaly istniec. Resztki ocalonych zolnierzy niemieckich uciekly w przerazeniu do Bielska. Dewizja Perekopska dowodzona przez plk Bolbata rozpoczela bezposredni atak na Bielsko. Chcac uchronic miasto od zniszczenia, wojska radzieckie zastosowaly szeroko zakrojony manewr oskrzydlajacy, starajac sie rownoczesnie nie bombardowac miasta z powietrza. Pierwsi zolnierze radzieccy znalezli sie na ulicach Bialej juz 8 lutego. Niemcy cofajac sie wysadzali w powietrze wszystkie mosty i kladki na rzece Bialej. Rozpoczely sie trwajace 3 dni walki uliczne. Serie karabinow maszynowych, okrzyki atakujacych, jeki rannych i konajacych, dopelnialy obrazu chwili. Wiele budynkow stalo w plomieniach. Ludnosc kryla sie w piwnicach. Na obecnym placu Wolnosci palil sie dawny dom handlowy Fajnera (dzis sklep obuwniczy -dzisi tzn 1963:), na placu Smolki palily sie dwa domy. W ogniu stal budynek w ktorym miesci sie dzis restauracja "Starowka", oraz narozny gmach przy wejsciu do ulicy Rycerskiej (gdzie obecnie miesci sie piekny nowoczesny sklep tekstylny "Merino"). Wolano rozpaczliwie ratunku. Poszukiwano wody. Przy ulicy Krasinskiego palil sie gmach dzisiejszego PTTK, dawna siedziba gestapo, podpalony przez wycofujacych sie Niemcow, ktorzy w ten sposob zacierali za soba slady swych nieludzkich zbrodni. Wreszcie 10 lutego Biala, a w nastepnych dwu dniach Bielsko, zostaja wyzwolone z rak niemieckich. Tymczasem front przeniosl sie poza Bielsko i ustabilizowal sie na linii Jasienica Wieszczety, Kowale, Biery, Rudzica, wzdluz poludniowo-zachodniej granicy powiatu bielskiego, na trasie Strumien, Wodzislaw, Rybnik. Rownoczesnie linia frontu zatrzymala sie na okres kilku tygodni w okolicach Buczkowic, Szczyrku, Lodygowic. W Zywcu i okolicy Niemcy bronili sie do kwietnia 1945 roku, a wiec niemal do konca wojny. Mimo zniszczenia kilkudziesieciu budynkow, sieci energetycznej, zdewastowania urzadzen technicznych wielu zakladow przemyslowych, Bielsko Biala przeciez ocalalo. Niemcy nie zdazyli go zniszczyc. Wielu zolnierzy radzieckich zaplacilo swoim zyciem za jego wolnosc. Ich ciala spoczely na zawsze w ziemi, ktorej przyniesli ocalenie. Tym bohaterom oddajemy dzisiaj hold, skladajac wience na cmentarzy poleglych."
homo sovieticus
Data: 2017-02-13 Autor: korzeniowski
I czegoż to człowiek radziecki nie wymyśli ?
"Rocznica itd."
Data: 2017-02-13 Autor: KLK
Co zrobię "enuajsifoto" - że swojemu wczesnemu urodzeniu zawdzięczam, iż byłem naocznym świadkiem "wyzwolenia" Bielska przez Sowietów? Zapewniam - że nie zawsze kiedy piszę o sowieckim wyzwoleniu, posługuję się cudzysłowiem - np. kiedy wkraczali do Oświęcimia - więźniowie Kl Auschwitz którym udało się uniknąć "marszu śmierci" - z pewnością mogli mówić o wyzwoleniu! Ale tam akurat Sowieci nie mieli kogo obrabowywać i gwałcić - jak działo się w mojej obecności w Bielsku! I jak wg opowiadań wiarygodnych świadków działo się np. w pociągach z wracającymi z niemieckich obozów pracy Polkami! No i czy np. ówczesne hasło: "Dawaj czasy!" naprawdę nic Ci nie mówi? Jeżeli nie - możesz uważać się za szczęściarza! Pozdrawiam - KLK
wieczorne rozwazania radzieckiego czlowieka
Data: 2017-03-06 Autor: enuajsifoto
Odpowiedz na ten komentarz zaczne od wspomnien wyzwolenia przekazywanych mi przez mojego tate – rocznik Alfreda Korzeniowskiego 1933 – ktory ze swoja mama spedzil wojne w wielkiej willi na koncu miasta pod lasem w Orlowej (Orlau) na Zaolziu. Dziadek od 28 kwietnia 1940 roku byl w obozie koncentracyjnym w Dachau a 5 czerwca tego samego roku przewieziono go do KZ w Mauthausen Gusen gdzie spedzil reszte wojny (czegoz nie mozna znalezc na internecie – jest nawet adres pod ktorym mieszkali w chwili aresztowania). Czujac wojne w powietrzu w 1939 roku dziadkowie zainwestowali oszczednosci w srebra pod rozna postacia i schowali pod parkietem. Wyzwolenie nadeszlo w postaci wielodniowych ciezkich bomardowan artylerii radzieckiej pozycji niemieckich pod Ostrawa podczas ktorych tata z babcia znajdowali schronienie w piwnicy. Kiedy koncem kwietnia czy poczatkiem maja weszli Rosjanie rzeczywiscie zabrali z domu nie tylko wiele z tego co bylo nad podloga ale i rodzinne skarby schowane pod podloga i tak tez pozostalo to wydarzenie w rodzinnych wspomnieniach: z ironicznym usmiechem powtarzano ze srebra przezyly bezpiecznie 5 lat niemieckiej okupacji ale nie przetrzymaly paru godzin pobytu radzieckiej armii. A jednak… nikt nie poddawal w watpliwosc faktu ze rosyjska armia przyniosla koniec okupacji i powrot do normalnego zycia choc przeciez nie bylo im latwo bo musieli opuscic swoje miejsce w Orlowej i zaczac nowe zycie w obcym miejscu po polskiej stronie nowej granicy. Tyle rodzinne wspomnienia ktore choc sa podobne do wspomnien braci Korzeniowskich to jednak roznia sie zasadniczo bo mowia o wyzwoleniu jednoznacznie bez cudzyslowia. Stawianie slowa wyzwolenie w cudzyslowiu i odbieranie wojskom Zwiazku Radzieckiego roli wyzwoliciela naszego kraju od hitlerowskich Niemiec ma wielorakie podloze ale najczesciej chyba ideologiczne tzn im bardziej w prawo odchyla sie wahadlo na scenie politycznej naszego kraju tym wiecej wygrzebuje sie spod ziemi zolnierzy wykletych a za prawdziego sprawce Drugiej Wojny Swiatowej uchodzi coraz czesciej Zwiazek Radziecki ktory przypomne gwoli prawdy byl glownym obiektem i celem wszystkich pozostalych wojen Hitlera i jego sponsorow. Ostatnio przegladalem portale internetowe bielskich szkol srednich ktore podobno w 3RP wolne sa od ideologicznej indoktrynacji ktora byla zmora PRLu i oto rezultat tej szybkiej kwesty: wszystkie szkoly obochodza uroczyscie Dzien Katynia, niektore organizuja nawet wycieczki do Katynia i Smolenska, mowi sie duzo o 17 Wrzesnia – ale dlaczego cicho jest na temat 1 wrzesnia? Co na temat wycieczki do obozu koncentracyjnego w Oswiecimia oddalonego zaledwie 40 km od Bielska? Nie inaczej patrzy sie na wojne na portalu Beskidii. Od lat uparcie powracaja fotografie poczciwych zolnierzy Wermahtu ze slowami wzruszenia i wspolczucia nad ich losem (“…ruscy (sic: nie tylko obrazliwe okreslenie ale jeszcze z malej litery) wyzwolili Jaworze i zginal biedaczysko”), od lat ciagnie sie dyskusja nad losem zdewastowanego niemieckiego cmentarza wojennego pod Debowcem ale iluz z Beskidian na koncu jezyka ma program likwidacji cmentarza zolnierzy radzieckich przy ulicy Wyzwolenia? W toku tych dyskusji zawsze z szacunkiem mowi sie o zolnierzach Wehrmachtu – czesto ze znawstwem koneserow studiuje sie stopnie i formacje wojskowe – ale Rosjanie najczesciej jak w powyzej przytoczonym przykladzie okreslani sa przez obrazliwe: sołdaty czy ruscy z malej litery. Nie mialbym byc moze problemu z tym wszechobecnym germanofilstwem (czy moze Wehrmachtofilstwem) gdyby byla jakas przeciwwaga w postaci choc jednej pozytywnej uwagi na temat nieznanego rosyjskiego zolnierza. I tutaj chciałbym przypomniec beskidzkim germanofilom plan Niemiec na przyszlosc Europy ktory gdyby wyzwolenie nie przyszlo z Rosji doprowadzilby do tego ze najprawdopodobniej nie byloby juz nikogo kto moglby prowadzic te dyskusje. Zeby nie byc posadzonym o przedstawianie historii w wydaniu “czego to radziecki czlowiek nie wymysli” podam za Britannica.com: podczas kiedy cala Europa miala zostac w roznej formie byc wlaczona do Reichu to Polska i Rosja mialy byc wylacznie terenami kolonizacji i eksploatacji ekonomicznej. W swietle takiej przyszlosci dla Polski, z ojcem braci Korzeniowskich ktory zginal z rak Niemcow naprawde trudno mi znalezc zrozumienia dla germanofilii i rusofobii jednoczesnie. Wytlumaczenie dla tego specyficznego rozgrzeszenia swojego oprawcy znajduje sie byc moze w tak zwanym Syndromie Sztokholmskim ale rowniez w interpretacji swojej roli w wojnie przez inny narod-ofiare Niemcow. Chodzi tutaj o Zydow ktorzy widza nazism jako tragiczny i krotki rozdzial w wielowiekowej historii dobrych stosunkow zydowsko-niemieckich stosunkow ktory udalo sie na zawsze zamknac i obecnie Niemcow sie szanuje a w Niemczech osiedla sie na stale wiecej Zydow niz w Izraelu. Inaczej ma sie sprawa z Polakami mimowolnymi swiadkami ich tragedii ktorym nigdy nie wybaczono rzekomego wspoludzialu w Holocauscie choc przeciez nijak ma sie skala przestepstw polskich konfidentow czy nawet pogromow zorganizowanych przez Polakow do hakatomby Holocaustu ktorej wylacznym pomyslodawca i wiekszosci wypadkow jedynymi wykonawca byli Niemcy. Trudno nie znalezc tutaj analogii do Polakow ktorzy wybaczyli Niemcom – oficjalnie i prywatnie – 6 milionow zamordowanych rodakow ale nie moga wybaczyc Rosjanom Katynia, “palcowki” i zabranych “czasow”. I teraz tylko pytanie dlaczego tak latwo przyszlo to przebaczenie wojny Niemcom a zastapienie ich Rosjanami ale niestety moge jedynie zgadywac prawidlowa odpowiedz. Czy jest to wynik pracy propagandowej Niemcow ktorzy maja w swoich rekach nie tylko polskie banki, przemysl i handel ale rowniez az 90 procent polskich mediow np Verlagsgruppe Passau posiada 90 procent polskich gazet regionalnych i portali internetowych? Prosze mnie zle nie zrozumiec, ja nie jestem przeciwko pojednaniu miedzy narodami ale jesli zgoda z Niemcami to dlaczego judzic dzisiaj spoleczenstwo przeciw Rosji i tam szukac chlopca do bicia 70 lat po wojnie? Czy jest to wynik naszej potrzeby zycia w zdrowiu psychicznym kiedy wszyscy chcemy jezdzic Mercedesami, chcemy zeby nasze domy ogrzewaly piece Viessmana, zeby gotowac na kuchence Gaggenau a naczynia umyc w zmywarce Boscha a pranie w pralce Miele uzywajac proszkow firmy Bayer wolimy nie myslec ze wszystkie te firmy w mniejszym lub wiekszym stopniu czynnie pomagaly Hitlerowi w dokonaniu podboju Polski i we wszystkich okrucienstwach 2 WS? Ze wynalazcy aspiryny Bayer jako czesc IG Farben uzywalo polskich wiezniow w obozach koncentracyjnych w Oswiecimiu i Mauthausen nie tylko to niewolniczej pracy ale rowniez do tzw badan medycznych gdzie wszyscy uczestnicy umierali? Ze ta sama firmy opracowala i produkowala Zyklon B ktory uzywano do gazowania Zydow? Ale my wolimy o tym wszystkim nie myslec i z czystym sumieniem wsiadac do naszego niemieckiego autka i jechac do pracy w “naszej” niemieckiej firmie bo nasz sejm juz ustalil kolejna ustawe ktora z cala pewnoscia postanawia ze 2 WS tak naprawde to rozpoczal Stalin, ZSSR i najgorsza zaraza: socjalisci:)
"wojna"
Data: 2017-03-06 Autor: sadlonbielsko
Jak widać - "wojna" na poglądy ZAWSZE dzieli Polaków - inne wojny czasami... KLK, enuajsifoto i inni forumowicze: Nie idźcie droga naszych Parlamentarzystów!!!
Jak General Patton widzial ludzkosc
Data: 2017-03-07 Autor: enuajsifoto
Sentyment, ja doskonale rozumiem dlaczego przytoczyles tutaj slowa Generala Pattona i dzielisz jego poglady na historie 2WS. General ktory wyzwolil poludniowe Niemcy i Austrie mial za nastepne zadanie przeprowadzenie de-nazyfikacji Bawarii ale otwarcie przeciwstawial sie rozkazom swoich przelozonych uwazajac zolnierzy SS za cennych sprzymierzencow w przyszlej wojnie przeciw ZSSR, rozkaz ich aresztowania uwazal za szalenstwo (madness) a o Niemcach generalnie juz od pierwszego spotkania podczas 1 WS mial najlepsze zdanie i wyrazal sie o nich zawsze z najwyzszym szacunkiem: “po wojnie (2WS) Niemcy to jedyny porzadny (decent) narod jaki zostal w Europie”. Poza denazyfikacja General Patton mial prowadzic obozy dla Displaced Persons (D.P.) czyli bylych wiezniow KZ i uchodzcow wojennych ale gleboko gardzil tym brudnym i wychudzonym tlumem wiec ich los w raporcie amerykanskiego inspektora rzadowego obozow DP niewiele zmienil sie od czasow wojny poza tym ze nie prowadzono exterminacji. A oto jak general pisze w swoich pamietnikach o ludziach ktorym udalo sie przezyc gehenne obozow koncentracyjnych: Displaced Persons: “the displaced sons-of-bitches in the various camps are blooming like green trees”, tlumaczenie: “D.P. skur—syny w roznych obozach rozkwitaja jak zielone drzewa”, “pissing and crapping all over the place” tlumaczenie: “sikaja i sraja wszedzie dookola”, Zydzi to: “locus” – szarancza, “lower than animals” gorsi niz zwierzeta (to okreslenie Zydow General powtarza w swoich wspomnieniach dwukrotnie) “lost to all decency” – bez poczucia przyzwoitosci, “a subhuman species without any of the cultural or social refinement of our times”: to jakis gatunek pod-ludzi bez zadnego kulturowego czy spolecznego przystosowania do naszych czasow, “I have never looked at the group who seemed more lacking in intelligence or spirit” – nigdy nie widzialem grupy ludzi ktorzy wydawali sie byc tak bardzo pozbawieni inteligencji i ducha. I zeby nie przedluzac: miazdzaca opinia o Displaced Persons: “ D.P. believes that he is a human being, which he is not, and this applies in particular to the Jews who are lower than animals”. Displaced Person uwaza sie za czlowieka choc nim nie jest a odnosi sie to w szczegolnosci do Zydow ktorzy sa ponizej zwierzat. Poglady Generala nie roznia sie od pogladow oficerow SS z ktorymi planowal atak na ZSSR – w Polsce w 45 roku znalezliby jeszcze sporo sojusznikow po lasach a okazuje sie znalezc ich mozna nawet 70 lat po wojnie. Sentyment pewnie zalozyles juz swoje skorzane buty, biala koszule i krawat a ja wbrew Twoim radom postoje sobie w mojej kufajce i gumofilcach na gnoju ale chyba mam czystsze mysli i lepszy pomysl na przyszlosc.
"wieczorne rozważania itd."
Data: 2017-03-07 Autor: KLK
Być może -"enuajsifoto" nie we wszystkim się różnimy w poglądach, też (jak Ty!) potępiam nazistów niemieckich - do czego mam także powody osobiste, tyle, że w Rosjanach widzę nie tylko grabicieli, ale i sprawców naszego nieszczęścia: przecież tylko za sprawą Układu rozbioru Polski I zagrabienia Litwy, Łotwy, zEstonii itd.itd. znanego pod eufemistyczną nawą Ribbentropp - Mołotow, Hitler odważył się napaść na Polskę! Nie pamiętasz? No a potem proste konsekwencje współpracy NKWD - Gestapo: Katyń, Charków, Kalinin, Kuropaty, Bykownia i "Białe Niedźwiedzie". Nie pamiętasz? A "pomoc" Powstańcom Warszawskim - pamiętasz? "Proces Szesnastu" - pamiętasz? A zniewoleniu Polski - dzięki któremu staliśmy się żebrakiem Europy - zaprzeczysz? A jeżeli chodzi o upamiętnienie martyrologi doznanej z rak niemieckich - ono jednak przez te 40 lat PRL-u istniało, a Niemcy się przed Żydami (Brand!) i Polską (Kohl, Merkel) ukorzyli. Przyznaję: prezydenci Jelcyn i Putin też się na swój sposób ukorzyli za Katyń (prostitie!)- o czym niesłusznie się teraz zapomina. To tyle na dziś - pozdrawiam. KLK
Krotki komentarz na temat informacji o nauce niemieckiego
Data: 2017-03-07 Autor: enuajsifoto
Czyli nikt na swiecie nie uczy sie jezyka niemieckiego tak pilnie i tak licznie jak Polacy. Jak zareagowaliby na te wiadomosc Powstancy Slascy? A Polacy uciekajacy droga do Krakowa poczatkiem wrzesnia do ktorych jak do kaczek na dloni strzelali niemieccy piloci ze swoich blyszczacych samolotow (pozwole sobie na parodie dyskusji beskidzkich germanofilow: z jakiej to formacji byli Ci sympatyczni chlopcy? mile mlode twarze.... chyba z Luftfwaffe ale jakiej marki samolotem tak nisko latali? istne asy lotnictwa i tak celnie strzelali... do konia to latwiej bo duzy ale zeby i ludzi udalo im sie trafic? i takie male dziewcznynki tez? oj to nie tak latwo ustrzelic przeciez takie dziecko w miejscu nie usiedzi, ciagle wierci sie jak fryga i biega po szosie a samolot to przeciez to nie zabawka zeby bawic sie z dziecmi w chowanego – to sprzet do powaznych meskich zadan i kiedy leci szybko nad droga to trzeba naprawde bardzo chciec zeby traffic w taka zywa dziewczynke a jak jeszcze udaloby sie strzelic w te wielka kokarde na glowie… no i karabin - co to za dobry niemiecki karabin byl ze tak trafial z daleka? Pamietam na poczatku lat 70 zeszlego wieku mialem nauczyciela Macieja Kijanskiego ktory uczyl po liceach laciny i francuskiego byl tez chyba zastepca dyrektora Szkoly Podstawowej nr 4 gdzie odwiedzalem go parokrotnie juz po szkole z ogromnej sympatii ktora do niego czulem – w kazdym razie pamietam scene kiedy podczas zajec ktores z dzieci podalo mu wchodzace wtedy na rynek kolorowe “flamastry” – Pan Kijanski spojrzal na opakowanie – zobaczyl ze wyprodukowane byly w Niemczech i cisnal calym opakowaniem na drugi koniec klasy wykrzykujac przy tym zeby mu niemieckich rzeczy nie podawac do rak... Pan Kijanski podobno urodzil sie w Auschwitz i nienawidzil niczego co niemieckie – jak zareagowalby dzisiaj na te wiadomosc? Ciekawe jest ze dyrektor Goethe Instytut mowi dalej w wywiadzie ze Polacy ucza sie niemiekiego nie z zainteresowania niemiecka literatura czy kulutura ale z powodu potencjalnych perspektyw zawodowych i mozliwosci kariery…wiec to Euro-srebrnikami trzeba cichutko brzeczec do narodu a nie ogniem i mieczem czy wysiedlac Drzymale z wozu ciekawe ze pojeli to niemieccy sredniowieczni wladcy kiedy udalo im sie w ciagu paru stuleci z pelnym przyzwoleniem Polakow zgermanizowac Slask (czesciowo rowniez nasz Cieszynski) za to ilukrotnie pozniejsi wladcy Niemiec wkroczali z nami w tym samym celu na wojenna sciezke to konczylo sie to najczesciej niepowodzeniem ich planow. Sandlonbielsko i KLK – dziekuje za odpowiedz i za to ze choc roznie widzimy ten swiat to nigdy nie odczytuje nienawisci w Waszych komentarzach –a moze nawet odnajduje jakis rodzaj sympatii – pozdrawiam i obiecuje powrocic z odpowiedzia na ostatni komentarz “with vengeance”
Biała koszula.
Data: 2017-03-07 Autor: sentyment
enuajsifoto... Masz rację. Mam białą koszulę i skórzane buty. Twoi wpychali mnie w gumiaki przez pięćdziesiąt lat I tak mam szczęście że nie zakopali mnie w jakimś rowie.Nie napisałem w gnoju ,ale w błocie. Gnój jest cennym nawozem.Jak mawiałTwój Gomułka "każda fura gnoja wywieziona w pole godzi w zachodni imperializm" Zgadzam się z Tobą również co do Twojej decyzji pozostania w tym błocie.Dla dobra ludzkości lepiej Abyś tam pozostał. Twojej przyszłości się bardzo boję. Oczywiście zamiast odnieść się do treści przemówienia Generała Pattona, Ty przepisujesz internet Przytaczanie cytatów Piłsudskiego, Andersa,Maczka też nie ma sensu bo zawalisz przepisywaniem ten portal Żądasz od wszystkich czczenia Rosjan. Pytam za co? Bezczelnością z Twojej strony jest imputowanie ,ze większość forumowiczów chciałoby zlikwidować cmentarz żołnierzy radzieckich Gdzie i kto? Oczywiście obrażasz wszystkich bez wyjątku.Ato że z małej litery, że kupują niemieckie, że dzieci jeżdżą do Katynia, i że wykopują "bandytów leśnych'... Tak więc Zostań w tym błocie i Pisz te swoje "manifesty lipcowe". Ja w białej koszuli i w pięknych butach pójdę do kościoła na uroczystą Mszę Św. Amen
Prof. Kijański
Data: 2017-03-08 Autor: kk6603
Polecam zainteresowanym a szczególnie enuajsifoto przeczytanie książki pt: "Jakie piękne samobójstwo" autorstwa pana Rafała A. Ziemkiewicza, w której znalazłem na str. 150 taki oto fragment: "Wszak żyjące dziś pokolenia Polaków od maleńkości karmione były wizjami zbrodni dokonanych na naszym narodzie przez hitlerowców i heroicznej walki toczonej z nimi przez czterech pancernych oraz kapitana Klossa, przy całkowitym przemilczeniu zbrodni i heroizmu związanych z drugą okupacją".
"Biała koszula"
Data: 2017-03-08 Autor: KLK
Witaj "sentyment", mnie też poruszył dodany przez Ciebie tekst Gen. Pattona i Twój komentarz! Choćżem człowiek łagodny, tolerancyjny i nienapastliwy, to jednak zawsze zgadzałem się i zgadzam nadal z wizjonerskim przesłaniem Pattona!To przecież oczywiste, że gdyby Stalin znalazł się w Europie w sytuacji Gen. Eisenhowera - za Boga Ojca nie wycofałby się ze zdobytej przez siebie części Czech, Drezna, Lipska, Harzu! No cóż - Alianci nie uzyskaliby wtedy strefy okupacyjnej w Berlinie - i tyle! Jednakże to nie Sowieci rozdawali naonczas karty na teatrach wojennych, tylko Amerykanie ze swoim potencjałem przemysłowym, którzy mieli już niemal w zanadrzu bombę atomową - o czym doniósł Stalinowi jego wywiad i agenci wpływu! Oczywiście, brutalny - a nawet plugawy język Pattona nie musi się nam podobać - ale on nigdy nie słynął z dyplomacji, tylko z bezpośredniości. Co do "enuajsiufoto", to on - przynajmniej tym razem, nie zacytował "klasyków", lecz jak mi się wydaje "Ządło Genowefy" Janusza Meissnera, w którym na wstępoie fragment z dziewczynką z kokardą biegnącą przez ukwieconą łąkę, na którą urządził sobie polowanie niemiecki lotnik. Czytałem to jako dziecko i też mnie to wtedy poruszyło, dziś poprosiłbym Autora o dane: miejsce, data, czas, nazwiska! Pozdrawiam Cię ciepło - KLK
Wizja zbrodni
Data: 2017-03-08 Autor: sentyment
kk6602: enuajsifoto to wszystko wie. Na tym polega jego perfidia.Przecież w swoich elaboratach ani raz nie odniósł się do kwestii zbrodni sowieckich.Tysiąc cytatów nie pomoże.Ten "komisarz ludowy" opisze ci w sposób obrazowy śmierć dziewczynki z kokardką ale zbrodnie sowieckie przemilczy.Do pytań zadanych przez KLK również się nie odniósł. Sowiecki humanista teraz nam wyjaśnia dlaczego uczymy się niemieckiego języka.Oczekiwałbym przynajmniej jednego tak obrazowego opisu strzelania w tył głowy albo na przykład jakiej marki ciężarówkami rozjeżdzali cywilów w Pradze.Tak więc czekam...
...
Data: 2017-03-11 Autor: Tygiel
Fakty są takie, że żolnierze sowieccy mają w naszym mieście swój cmentarz i niech spoczywają w pokoju. Natomiast polegli żolnierze pierwszego okupanta Polski poniewierają się po przydrożnych rowach niczym śmieci w Lipniku. A przecież i Niemcy i Rosjanie zaczynali tę wojnę jako sojusznicy. Dlatego po ludzku wszystkim zmarłym należy się godny pochówek, a żyjącym prawda o obu państwach grabiących nasz kraj od 1939 do 1989 r.
Prawda
Data: 2017-03-13 Autor: sentyment
Tygiel! W punkt.

Dodaj swój komentarz :

Temat:
Autor:
e-mail:
Wiadomość:
wojna stare pocztówki bielsko, stare zdjęcia bielsko, archiwalne zdjęcia bielsko, pocztówki bielsko, archiwalne filmy bielsko, historia bielsko, podróż w czasie, wehikuł czasu, zdjęcia z Beskidów, historia Bielska, angielski bielsko, szkoły językowe bielsko
Czas generowania strony: 0.066 s