Słowo (np. pizza):
Miasto:

Jesteś w > Podróż w czasie > Od Cieszyńskiej w kierunku Aleksandrowic, status quo ante i post ante

Od Cieszyńskiej w kierunku Aleksandrowic, status quo ante i post ante

Rodzaj: Zdjęcie, Autor: KLK, Dodano: 2014-10-29 18:00:29
Rok zrobienia zdjęcia: 1959
Kategoria: Dzielnice, Wspomnienie PRL-u, Architektura,
Ta pozornie nieciekawa panorama jakby z placu budowy domku jednorodzinnego na peryferiach Miasta, w istocie jest unikatowym, niepowtarzalnym dokumentem ukazującym pierwotny wygląd doszczętnie zmienionego, ważnego fragmentu naszego Dwumiasta. Na pierwszym planie opadające w kierunku Potoku Browarnego łąki zwane „Wanotką” na skraju Aleksandrowic; sama budowa też ciekawa: dym unoszący się zza pakamery mówi nam, że inwestor, po tym gdy wybetonował już fundamenty i piwnicę, wypala tam teraz cegłę uformowaną z gliny i ułożoną w kopcu pokrytym darnią – ot, częste wtedy rozwiązanie oszczędnościowe! Ponad wysokim, pokrytym rzadkim starodrzewem przeciwstokiem, unoszącym się od Potoku Browarnego po ulicę Cieszyńską, króluje na horyzoncie sylwetka Browaru Miejskiego: kotłownia z wysokim kominem za nią, budynki produkcyjne, słodownia z charakterystyczną wieżą wentylacyjną, wreszcie rozległy, czterokondygnacyjny budynek biurowy. Dalej w kierunku wschodnim, tonące w zieleni sadów i małego ogródka działkowego wille i domy jednorodzinne ulic Fałata i Grottgera. To dobry, południowy stok: sielsko tam – anielsko!

To samo miejsce w innym czasie.


Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2014-06-22
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2014
Nic tu nie przypomina zdjęcia sprzed pięćdziesięciu pięciu laty: pozostałość Browaru – kotłownię, przesłaniają za linią ulicy Siemiradzkiego wysokie drzewa i budynki Telekomunikacji Polskiej, „Wanotkę” – „Osiedle Słoneczne” przy ulicy Skośnej, zieleń skanalizowanego Potoku Browarnego w dole – szeregowe garaże mieszkańców…

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2014-06-22
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2014
Cztery szeregi siermiężnych, obskurnych garażów nie stanowią ozdobę ani „Osiedla Słonecznego”, ani tym bardziej zieleni okalającej były Potok Browarny! Kontrastują zwłaszcza z nowiutkimi, szykownymi limuzynami mieszkańców. Jak to możliwe? Przecież aż się prosi wykorzystać naturalną zieleń porastającą bieg Potoku Browarnego na założenie parkowe - od byłych Stawów Browarnych po ulicę NMP Królowej Polski. Byłby to pierwszy - w ogóle założony po wojnie w B-B Park Miejski!

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2014-06-25
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2014
Komentarz „Bertholdi`ego" poruszył mnie i wzruszył: rośnie liczba Pasjonatów „Beskidii” którym cenne są stare fotografie amatorskie ze względów czysto osobistych! A więc nie tylko poznawczych – głównie młodego pokolenia. Pozwalam sobie „wykorzystać” Twoją osobę „Bertholdi” dla rozwikłania zagadki: willa Twoich Dziadków przy ul. 22 Lipca – włączona teraz wraz pozostałymi do numeracji ulicy Browarnej i częściowo Fałata, jest dla mnie absolutnie nierozpoznawalna i niezidentyfikowalna w realu: vide załączone zrzuty ekranowe z „Targeo” i „Google Earths”! Łaziłem tam kilkukrotnie z aparatem, rozmawiałem z mieszkańcami: no cóż – „młodziacy” mieszkający tam zaledwie 30…35 lat, negują jakiejkolwiek przebudowie tamtejszych domów za swojej pamięci. Może zatem Ty rozwikłasz zagadkę, przypominasz sobie osobiście tę bardzo okazałą willę, w której w roku zrobienia przeze mnie zdjęcia, urodził się Twój Ojciec? Co się z nią stało, gdzie znikła? Temat okolicy „Wanotki” stał się na tyle ciekawy, że postanowiłem mu poświęcić jeszcze cykl kilku zdjęć, ukazujących najkrótsze przejście z „miasta” obok Potoku Browarnego do Aleksandrowic.

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2014-06-25
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2014

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2014-06-26
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2014
Ha – no i kto miał rację? Z przyjemnością stwierdzam, że kolejna, tym razem ukierunkowana przez „Bertholdi`ego” wizja lokalna wykazała Jego rację! Widoczna na przedmiotowym zdjęciu okazała willa to dom Browarna Nr 26, a jej stosunkowo odległe usytuowanie względem Browaru wynika z kąta widzenia aparatu fotograficznego, nota bene: „Kijewa”, czyli sowieckiej podróby „Contax`a”. Robiąc zdjęcie, musiałem jednakże stać nie na „Wanotce”, lecz znacznie bardziej na zachodnio-północny zachód, czyli gdzieś zza parkanu siatkowego Babcinej parceli przy ulicy Malczewskiego, a widoczna łąka wzgl. ugór usytuowany był na zachód od linii ulicy Aleksandrowickiej… Wynika to jednoznacznie z analizy terenu widocznego w aksonometrii na mapie „Google Earths”. Czyli wszystko na nic? Ale skąd – po prostu „Wanotka” leży kilkaset metrów dalej w kierunku wschodnim! No i przez to „Bertholdi” miał do niej trochę dalej, ale co to znaczyło za naszych młodych lat? Ustalenie tego wszystkiego wymagało już pewnego wysiłku i odporności nerwowej: nowi Właściciele willi Nr 26 nie grzeszą życzliwością dla fotografujących, a sama posesja opleciona jest terenem „Telekomunikacji Polskiej” i gęstymi zaroślami! Ale nic to…

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2014-06-26
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2014

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: bertholdi Dodano: 2014-06-29
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2014
A tak to wygląda/ wyglądało/ będzie wyglądać (?!) od strony podziałów geodezyjnych i zagospodarowania. Szczegóły w komentarzu.

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: Tygiel Dodano: 2014-06-29
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 1936
 Dodam jeszcze od siebie skan interesującego nas fragmentu miast Bielska i Białej z roku 1936 auto. J Schwartzl. To reprodukcja z publikacji z 2008 r. pt. "Bielsko-Biała i okolice na dawnej pocztówce w czasach II Rzeczpospolitej" autorstwa Ewy Janoszek i Wojciecha Kominiaka.













Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: wolf Dodano: 2014-06-30
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 1939
To ja dorzucę jeszcze fragment mapy z 1939 r. przedstawiający opisywaną okolicę.

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2014-06-30
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2014
Widok trzech znamiennych punktów orientacyjnych z parceli przy ulicy Malczewskiego - wskazanych czerwonymi strzałkami na planie ze wspaniałej witryny Geoportal 2. Jestem zachwycony i wręcz zbulwersowany zaangażowaniem P.T. Miłośników "Beskidii" - temat zdjęcia NAPRAWDĘ wydawał mi się banalny! A tu - nic podobnego, niesamowita erupcja najwyższych lotów erudycji! Dziękuję Wam Wszystkim (i proszę o jeszcze!)!

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: Tygiel Dodano: 2014-08-05
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 1971
 Nieco spóźnione, ale skoro obiecałem, zamieszczam zdjęcie z grudnia 1971 r., z siodła ul. Siemiradzkiego. Proponuję skupić się na drugim planie, gdzie widać wielki spychacz i pierwszy rząd garaży.


Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: Tygiel Dodano: 2014-08-05
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 1971
 

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: bejot Dodano: 2015-04-01
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2015
Fundamenty przedstawione na zdjęciu KLK należą - wg mnie - do budynku przy ul. Siemiradzkiego 12. Pamiętam, że budynek ten stał tam już w latach '60 uw w głębi dość mocno zarośniętego ogrodu i sprawiał wrażenie niezamieszkałego. Był zbudowany z belek drewnianych pomalowanych na kolor ciemnobrązowy - prawie czarny. Na przełomie XX i XXI wieku został przez obecnego właściciela całkowicie odnowiony. Zdjęcie starałem się zrobić z przybliżonego miejsca wykonania starej fotografii. Widok w stronę bielskiego Browaru zasłaniają dzisiaj drzewa i krzaki rosnące na brzegu wąwozu Potoku Browarnego.
bladzmiana

Komentarze

...
Data: 2014-06-22 Autor: Tygiel
Przed wojną, do czasu przyłączenia Aleksandrowic do Bielska, ul. Siemiradzkiego biegła granica miasta. Patrząc na stare zdjęcie, to faktycznie ta okolica była na dalekich przedmieściach.
"..."
Data: 2014-06-23 Autor: KLK
Dziękuję Ci "Tygiel" za cenną informację: wreszcie wiem którędy właściwie przebiegała wschodnia granica Aleksandrowic! Mógłbyś jeszcze podać, kiedy właściwie powstała nazwa ulicy Siemiradzkiego, bo za "moich" czasów, była to nieuczęszczana droga polna, której pobocze od strony "Wanotki" (a więc Bielska!) wykorzystywałem do ćwiczeń ... rzutu oszczepem. Odległość wytyczały drewniane słupy linii elektrycznej, niedaleko pasły się krowy, sielsko-anielsko! Wydaje mi się, że najpierw powstała nazwa ulicy Skośnej, mówiło się "Osiedle przy Skośnej"? W gruncie rzeczy - zmiany wyprzedziły moją świadomość.
Także 25 lat po 1958-mym ...,
Data: 2014-06-23 Autor: mors1
... w siermiężnych latach 80-tych również uprawiano proceder chałupniczego wypalania cegieł! Twój, KLK, tekst: "dym unoszący się zza pakamery mówi nam, że inwestor, po tym gdy wybetonował już fundamenty i piwnicę, wypala tam teraz cegłę uformowaną z gliny i ułożoną w kopcu pokrytym darnią – ot, częste wtedy rozwiązanie oszczędnościowe!", przypomniał mi, że mój dom także został wybudowany z takiego materiału. Moja znajoma, budując swój dom, wkopała się głęboko w bestwińską glebę, i nie mając co zrobić z wydobytą gliną postanowiła ją wypalić w podobnym kopcu. Cegły było tyle, że mogła mi odstąpić połowę. Za cenę b. konkurencyjną do rynkowej. Koszmarne to były czasy! Dziś jedziemy do C*******y, albo innego hipermarketu i kupujemy śliczne bloczki, albo cegły nieskazitelnej urody, tudzież wszelkie inne materiały i elementy budowlane....... Dziś o wiele łatwiej wybudować dom, choć zdobycie kasy na to - jest podobnie trudne, jak wówczas.
okno w przeszłość
Data: 2014-06-24 Autor: bertholdi
Zdjęcie mnie głęboko wzruszyło. Dziękuję! Wygląda na zaawansowane lato 1959 roku. W oknach mieszkania na piętrze willi w centralnym punkcie zdjęcia (wtedy przy ul. 22 Lipca) wyobraźnia (żywiąca się faktografią) podpowiada obraz młodej jeszcze wtedy, zawsze dobrotliwe uśmiechniętej, Babci Rozalii oczekującej na szczęśliwe rozwiązanie - przyjście na świat swojego czwartego i ostatniego dziecka - mojego Taty ur. 29.08.1959r. Urodzony zresztą, z tego co pamiętam, w domowych pieleszach (znak czasu). A może rozbrzmiewa już z okien kwilenie noworodka. Dziadek, być może po powrocie z pracy w cieniu okalających dom drzew toczy dyskusje i waśnie z sąsiadem o tajnikach przydomowej hodowli królików i nutrii. A może, łyknąwszy naleweczki, „dzielą już skórę” na jeszcze młodym przychówku. Dziś nikogo z autentycznych bohaterów tej scenki rodzajowej już nie ma na ziemskim padole. Zostałem ja ze swoją przemożną nostalgią co do cieni obrazów, dźwięków i zapachów z tamtych czasów. Takie rzeczy tylko na Beskidii…
Browarna 26 - willa z wykuszem
Data: 2014-06-25 Autor: bertholdi
Jeśli dom ze zdjęcia A.D. 1959 nie okaże się istniejącym budynkiem przy ul. Browarnej 26, to moja mitologizująca wyobraźnia będzie musiała polec w zderzeniu z realiami topografii:) Cała moja nadzieja w tym, że obecny dom z numerem porządkowym Browarna 26 na 100% istniał i był zamieszkały m.in. przez moich Ascendentów w 1959. Musiałby być widoczny na tym ujęciu z 1959 roku. Dom ze zdjęcia i dom nr 26 są tak samo zorientowane w terenie, tzn. pod skosem względem linii ulicy Cieszyńskiej i fasad Browaru. Ten sam układ 3 kominów. Patrząc od lewej: 2 wąskie i trzeci szerszy (3 przewody kominowe). Środkowe okna w wykuszu. Ale mogę się mylić, bo żadne ze mnie "szkiełko i oko" :) Ani architektonicznie ani topograficznie. Dom rodzinny mojego Ojca przy dawnej ul. 22 Lipca ja znam już tylko ze wskazania mojego Taty i z przekazów, a nie z autopsji, gdyż w 1982r. kiedy się urodziłem, Dziadek od kilku miesięcy już nie żył, a kilka lat wcześniej byli z Babcią już na swoim - w budowanym z wielkim mozołem na przestrzeni prawie 20 lat domu w okolicach Hulanki. Skonsultuję przy okazji zdjęcie z 1959r. z dalszą rodziną. O willi przy ul. 22 Lipca wiem, że była poniemiecka. Moi Dziadkowie zajmowali od lat. 40. do przełomu lat 70/80 wyłącznie piętro, ale też z wszystkimi „atrakcjami” związanymi z nadwyżką metrażową wg ówczesnej polityki lokalowej i wynikającym z tej nadwyżki przymusowym dokwaterunkiem. Podobno przewinął się przez to lokum cały korowód barwnych postaci, z których jedne po czasie zasługiwały na miano domownika i tak były traktowane, inne zaś na status persona non grata. Sąsiad z parteru garażował w przyziemiu jeden z nielicznych samochodów w tej okolicy w latach 60. Marki nie pamiętam. Miejscowa dzieciarnia uprawiała na Wanotce wszystkie niemal dyscypliny olimpijskie - letnie i zimowe:) Do treningu sztuk alpinistycznych służyły im wieżowce w budowie przy ul. Siemiradzkiego, do czasu pierwszego śmiertelnego wypadku, jaki się wydarzył.
Wanotka
Data: 2014-06-25 Autor: bertholdi
@KLK. Nie śmiem proponować Tuzom Beskidii swojej skromnej kandydatury do zespołu roboczego d/s odkurzania przeszłości Wanotki, ale zamelduję się w terenie na 1. wezwanie :) Śledzę na bieżąco absolutnie wszystkie komentarze na Beskidii.
"Browarna 26 - willa z wykuszem", "Wanotka"
Data: 2014-06-26 Autor: KLK
Hallo - "Bertholdi" - dziękuję za inicjatywę, sądzę że znajdą się wśród nas chętni, po zgłoszenia apelu. Ad rem: myślę, że ani Twoja pamięć, ani zamieszczona fotografia nie kłamią! Będzie zresztą jeszcze druga fotografia; orientację utrudnia przesłonięcie terenu z którego zrobiono zdjęcie i luki pamięciowe dotyczące puntu zrobienia fotografii: z którego miejsca Wanotki? Miałem nadzieję, że ocalał choć budowany dom jednorodzinny, co bardzo ułatwiło by orientację, lecz jedyny taki dom jest na samym końcu terenu - mocno wgłębiony dom Skośna Nr 4, więc chyba nie ten? Podany przez Ciebie dom Browarna 26 usytuowany pod samą Telekomunikacją - chyba za wysoko i daleko od b. Browaru? Konieczna jest kolejna wizja lokalna, może też zgłosi się ktoś z miejscowych, kto zna losy zmian w dzielnicy? Pozdrawiam serdecznie!
fala intruzów na Browarnej
Data: 2014-06-26 Autor: bertholdi
Witaj KLK. Tak, tak. Myślę, że cierpliwość obecnych mieszkańców i subiektywnie rozumiany przez nich mir domowy nadwątliłem już wczoraj, chociaż nie "fociłem", a tylko się gapiłem:) Zatem - jeśli chodzi o rozbudzoną przeze mnie gościnność - przyszedłeś na gotowe ;) Już wczoraj utwierdziłem się w przekonaniu, że Browarna 26 to "trafiony - zatopiony". Garść nowych, pozyskanych na gorąco faktów z historii willi. Adres po wojnie: ul. 22 Lipca 56. Dziadkowie wprowadzili się na piętro w 1951r., a zatem nie tak jak początkowo mi się wydawało w końcówce lat 40. Podejrzliwość obecnych właścicieli może być podszyta irracjonalnym lękiem przed zakusami potomków przedwojennych właścicieli. Siostra mojego Taty mgliście pamięta zasiedlanie mieszkania w 1951r. z perspektywy 3-letniej dziewczynki. W jej reminiscencji występuje wyprowadzająca się do Niemiec i będąca już na walizkach rodzina fabrykancka z dwojgiem zadbanych kilkuletnich córeczek z kokardami we włosach, o nazwisku (fonetycznie) Kałkowscy/ Kalkowscy, ale nazwisko to mogło być już przybrane/ spolszczone na skutek powojennej walki z niemczyzną. Byli to przedstawiciele tej grupy bielskich Niemców, których nie przegnała od razu „wyzwolicielska” armia czerwona. Już wcześniej kojarzyło mi się, że sąsiad moich Dziadków z parteru miał na nazwisko Cierniak. Trafnie. Był to Pan Franciszek Cierniak - jeden z powojennych kierowników/ dyrektorów bielskiego browaru. Vide: http://www1.bielsko.com.pl/?poskier&1 Sąsiedzkie relacje pomiędzy rodzinami Olków i Cierniaków opisywane są przez moją Ciocię jako bardzo udane na wszystkich płaszczyznach pokoleniowych. Mniej więcej w miejscu obecnego pawilonu z nieczynnym chyba już przybytkiem „Relax” przez szmat czasu po wojnie znajdowały się stajnie browarne. Logistyka browaru i odbiorców piwa opierała się bez reszty na zestawach zaprzęgowych (bez tachografów;) Cenioną paszą dla zwierząt gospodarskich (nie wiem czy dla koni też) był masowo odbierany z browaru całymi workami przez gospodarzy odpad jęczmienny (chyba) z produkcji piwa . Do znajdującej się poniżej jeszcze bardziej okazałej willi (obecny adres Browarna 17) wybudowanej w bardziej zamierzchłych czasach dla dyrektorstwa browaru (wrzuciłem na Beskidię tutaj: http://www.galeria.beskidia.pl/3227_bielsko-biala_browarna_17_zdjecie.html prowadził szpaler dorodnych kasztanowców.
Obręby geodezyjne, a dzielnice
Data: 2014-06-27 Autor: nie zarejestrowany ~JiB2
Tak z innej beczki. Patrząc na mapy geodezyjne tych terenów ciekawym jest, że w tej okolicy rozgraniczają się trzy obręby ewidencyjne gruntów, tj. Górne Przedmieście, Żywieckie Przedmieście i Aleksandrowice.Przez teren budynku TP S.A od Cieszyńskiej w dół poprzez granicę płotu wspomnianego budynku Browarna 26 w dół poprzez posesję Browarna 26a aż do najniższego poziomu jaru za garażami po stronie Skośnej biegnie granica pomiędzy Górnym Przedmieściem i Żywieckim Przedmieściem. Mniej więcej w samym siodle Siemiradzkiego już za linią garaży po stronie bloków od Siemiradzkiego zaczyna się z kolei granica Pomiędzy Górnym Przedmieściem a Aleksandrowicami. Co ciekawe od tego miejsca Górne Przedmieście wybija się długim wąskim klinem, które kończy się gdzieś na środku skrzyżowania Michałowicza/Siemiradzkiego/Grażyny. Tak więc Siemiradzkiego od strony Skośnej do Michałowicza to Żywieckie Przedmieście, Siemiradzkiego od zachodniej strony mniej więcej w połowie jezdni to Aleksandrowice, natomiast od dna wąwozu do Cieszyńskiej to Górne Przedmieście (TP. Browarna nr 26 i 26a.)Można to sobie zobrazować spoglądając na granice działek na http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/ .Dz. 925/1 i 924 to Żywieckie Przedmieście a 583/39 to ostatnia działka Górnego Przedmieścia.
"Obręby geodezyjne, a dzielnice"
Data: 2014-06-28 Autor: KLK
Uff - ale trzeba będzie po Twoim "JiB2" wysoce specjalistycznym, życzliwym wpisie uważać - aby nie palnąć jakiego głupstwa - co mi się niestety, aż nadto często przytrafia! Od "Tygla" dowiedziałem się, którędy przebiegała granica pomiędzy Bielskiem i Aleksandrowicami, teraz jeszcze dochodzi rozgraniczenie Górnego i Żywieckiego Przedmieścia! Zastanawia mnie tylko, jak "oni" i kiedy wytyczyli działkę budynku Browarna Nr 26 - otoczoną ciasno od północy, zachodu i południa przez Telekomunikację Polską? No i od wschodu gęsto zarośniętej z obu stron ogrodzenia, koszmar dla fotografa-amatora! Dziękuję za informacje i pozdrawiam serdecznie. "Habent sua fata libelli", ale nie tylko, także imagines, "Bertholdi"! Wcześniej napisałem, że z PS wykorzystuję tylko kadrowanie, rozjaśnianie i przyciemnianie, przyznaję - także usuwanie pyłków i ostatnio ... technikę "flip" - jeśli się nie da inaczej! "Bertholdi", dzieje willi Browarna Nr 26 są pasjonujące; jedna z jej aktualnych współwłaścicielek, dama o wielce dystyngowanym wyglądzie, oznajmiła mi - że wpuściła byłych właścicieli do środka, aby zobaczyli jak się tu teraz mieszka, ale mnie - co to, to nie! Przyznaję - nie byłem ubrany wizytowo, ale przynajmniej się jej przedstawiłem z imienia i nazwiska i wyjaśniłem, o co mi chodzi... Pozdrawiam Cię serdecznie.
Hm..., KLK
Data: 2014-06-28 Autor: mors1
Habent sua fata KLK, mors1, alterosque :)
"Hm..., KLK"
Data: 2014-06-29 Autor: KLK
Hej "mors1" - coraz bardziej Cię lubię - mimo że już godz. 00:05! Pozdrawiam - jak zwykle serdecznie!
dolina Potoku Browarnego - dzielą i rządzą...
Data: 2014-06-29 Autor: bertholdi
Bene dicis, KLK. Scripta illustranda sunt! Ale w tym jesteś niezastąpiony. Przechodząc do sprowokowanej w komentarzach kwerendy geodezyjnej - można by rzec, parafrazując pamiętniki jednego Gościa: Wanotka est omnis divisa in partes tres :) (3 obręby geodezyjne). Ale są w tym temacie większe ciekawostki. Oczywiście rudymentarna działka nr 583/22, na której obecnie posadowiona jest willa przy Browarnej 26 (oznaczona przeze mnie na mapce prowizorycznie żółtym obrysem) powstała z podziału niegdysiejszej znacznej połaci terenu, którą obrazuje rdzeń geodezyjny 583/... (obrys zielony). Dawniej poniżej willi rozpościerał się piękny tarasowy ogród. Oczywiście taką ekspansywność wykazała nie tylko TP (być może jeszcze dawna „Łączność”), ale jest też inna przyczyna. Otóż od głębokiego PRL-u jest tam rezerwa terenu (korytarz drogowy) na tzw. trasę „WZ”, która uroiła się kiedyś w głowach decydentów w przebiegu od skrzyżowania dzisiejszej ul. Siemiradzkiego z ul. Cieszyńską, skosem w dół przez dolinę aż do połączenia z ul. NMP i dalej przez Sikornik (zaznaczyłem pomarańczową linią) Oczywiście plany były „ambitniejsze”. Po wyburzeniu znacznej tkanki miejskiej (w tym zabytkowej) ten ciąg drogowy miał połączyć się z ulicą PCK. Ponad ulicą Partyzantów droga miała przebiegać wiaduktem. Do dziś mówi się, że ten drugi, niewykorzystywany przez lata przejazd pod wiaduktem kolejowym w ciągu ul. PCK powstał na potrzeby tej koncepcji. Ale może Twoja, KLK, wizja romantycznego założenia parkowego nie jest jeszcze całkiem stracona. W materiałach udostępnianych przez Biuro Rozwoju Miasta nie doszukałem się żadnego (ani uchylonego, ani będącego w opracowaniu, ani obowiązującego) miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rezerwującego naszą uroczą dolinkę pod rzeczoną drogę. Niestety nie załapała się ona również na uchwalony w ostatnich latach „wyspowy” plan ustanawiający ochronę wybranych obszarów zieleni na terenie całego miasta (MPZP nr 160) Myślę, że na dzień dzisiejszy przyszłość tego terenu nie zaprząta żadnych innych głów oprócz naszych… no i może jeszcze lisków – deweloperków ;)
Plan miasta
Data: 2014-06-29 Autor: Tygiel
Ponieważ coś mi szwankuje przeglądarka, tu pozwolę sobie na dopisek komentarza do mojego zdjęcia/skanu. KLK pytał mnie o datę od kiedy ul. Siemiradzkiego to Siemiradzkiego. Nie wiem czy skan jest na tyle wyraźny, ale już w 1936 r. tak nazywała się ta ulica. Zaryzykuję, że nazwa pojawiła się wraz z pierwszymi polskimi władzami Miasta, czyli na początku lat 30-stych XX wieku. Dla pewności, zieloną linią zaznaczyłem omawiany fragment Miasta, bo zdaję sobie sprawę, że skan może nie być na tyle wyraźny, by odnaleźć te okolice.
Plan Miasta
Data: 2014-06-29 Autor: bertholdi
No proszę. Tygiel dostarczył namacalnych dowodów, że droga doliną Potoku Browarnego na odcinku od Sikornika do skrzyżowania Cieszyńska - Siemiradzkiego była planowana już w 20-leciu międzywojennym (albo istniała już wtedy przynajmniej jako droga gruntowa?)
Plan zagospodarowania.
Data: 2014-06-29 Autor: Tygiel
@Bertholdi-spójrz na mapę z 1936 r. Już wtedy przewidywano przebieg ulicy, w taki sposób o jakim piszesz.
"Plan miasta"
Data: 2014-06-30 Autor: KLK
Nie dziwcie się Panowie "Tygiel" i "bertholdi" mojej dociekliwości: znam te okolice jak zwyczajny przechodzień wzgl. "turysta"; Siemiradzkiego, Staffa, dolny odcinek Browarnej - to były zwyczajne wydeptane ścieżki, czasami może byłe miedze pomiędzy parcelami; jak to wyglądało w realu najlepiej sprawdzić powyżej wylotu Fałata, tzn. byłą 22 Lipca! Jak sądzę, nazwy "ulic" znane były zwłaszcza mieszkańcom domów przy nich, profani posiłkowali się opisem topograficznym. Nota bene, na planie z okresu okupacji dołączonym do "B-B w starej fotografii" p.p Polaka i Tomiczka, także zaznaczony został przebieg planowanej ulicy Nibelungenstrasse - w przedłużeniu Maisengrund (Sikornik) do skrzyżowania Kaiserstrasse (Cieszyńska) i Tannenberg-Strasse (Siemiradzkiego)... Chciałbym zwrócić uwagę, że żadne z planowanych rozwiązań nie kolidowało z wizją ucywilizowanego zagospodarowania otoczenia Potoku Browarnego - w kierunku założenia parkowego, łączącego skwer na byłych Stawach Browarnych ze skrzyżowaniem NMP Królowej Polski z Sikornikiem!
...
Data: 2014-06-30 Autor: Tygiel
KLK, nie dziwię się absolutnie. Nasza wymiana zdań pokazuje, jak fascynujące mogą być historie banalnych wydawałoby się miejsc. Dodam jeszcze, że zmiany architektoniczne, czyli budowa w tym miejscu obecnego Osiedla Słonecznego, to końcówka lat 60-tych XX wieku, czyli jakieś 10 lat po wykonaniu zdjęć przez KLK. Data wynika z prozaicznej przyczyny. Moi rodzice otrzymali w 1969 r. przydział do gotowego bloku na Skośnej 11.
Nazwa "Potok Browarny"
Data: 2014-06-30 Autor: korzeniowski
Nazwa "Potok Browarny" jest nowotworem językowym Poprawna nazwa to "Sikornik", dawniej Maisengrundbach. Patrz: "Wodociągi i Kanalizacja w Bielsku-Białej".
ul. Mościckiego
Data: 2014-06-30 Autor: nie zarejestrowany ~wolf
Jak widać opisywana przez Bertholdi'ego ulica pojawiła się nawet w części na planie miasta z 1939. Tylko, ze wojna pewnie pokrzyżowała plany - dosłownie i w przenośni...
Nazwa "Potok Browarny"
Data: 2014-07-01 Autor: KLK
Witaj Alfredzie, zapewne w ślad za "Maisengrundbach`em", za II RP mogła funkcjonować nazwa "Sikornik" - tyle, że od b. dawna, tj. od zabudowania przez Josephy`ego stawu na Maisengrund`zie (pod odlewnię i oddziały obróbki skrawaniem), oraz wiążącym się z tym skanalizowaniu tego cieku - właśnie od skrzyżowania Kudlicha i Sikornika, nazwa ta utraciła swój sens na rzecz sensowniejszego "Potoku Browarnego"... W tej chwili, po likwidacji także Stawów Browarnych i skanalizowaniu całego już cieku, spór nabrałby charakteru akademickiego - nie uważasz? I czy za młodych lat używaliśmy kiedykolwiek nazwy potoku "Sikornik" lub usłyszeliśmy jej od kogokolwiek? Co zrobisz - Alfredzie, niechętnie robimy jakieś koncesje na rzecz samego puryzmu nazewniczego czy językowego, zamiast "tramwaj" mawialiśmy "tramwajka", zamiast "Biała" (rzeka!) mawiamy "Białka" i mawialiśmy "Bialka" czy nawet "Bialkafluss". "Hedwigsquelle" to był nazwa nadana przez Ś.P. Ojca miłemu źródełku - przelewowi wody poniżej toru saneczkarskiego, podczas gdy prawdziwe "Źródełko Jadwigi" to owa studzienka z żelaznymi drzwiami bliżej szczytu Koziej Góry... Ja mimo przeczytania przed laty pracy (bardzo cennej!), na którą się powołujesz, nie potrafiłem się przemóc do stosowania nazwy "Potok Sikornik" i niech tak już pozostanie. W końcu to sensowna nazwa topograficzna, chroniąca od zapomnienia czegoś, co dawno odeszło...
"..."
Data: 2014-07-01 Autor: KLK
Witaj "Tygiel", moja Kuzynka Lusia i kolega Gł. Mechanik z "Befado" też zamieszkali gdzieś pod koniec lat sześćdziesiątych w jednym z tych "dolnych" punktowców, ale w tym czasie ze względu na końcówkę studiów, zachodzące zmiany mnie wyprzedziły i nie zauważyłem, czy od razu zbudowano te 3 rzędy garaży? No i ewent. dla kogo - przecież było to lata całe przed boomem samochodowym! No bo kiedy w 1975 roku posiadłem dużego Fiata, stałem się - z cicha pęk - najzamożniejszym człowiekiem swojej ulicy! Miałbym jeszcze do Ciebie - jako eksperta, pytanie nazewnicze: na planie B-B z 1998 roku, obszar osiedlowy od Chełmońskiego po Czarnieckiego określono jako "Osiedle Słoneczne", podczas gdy ku swojemu zbulwersowaniu, na planie z witryny "Targeo" spostrzegłem rozdział na "Osiedle Słoneczne - na zachód od Siemiradzkiego i "Osiedle Michałowicza" na wschód od tej linii. Jak jest naprawdę? I jeszcze uwaga co do przebiegu planowanych ulic w latach sześćdziesiątych, m. innymi tam gdzie przebiegała ścieżka nazwana szumnie "Ulicą 22 Lipca" a za sanacji "Mościckiego" (!): do funkcji wielkich arterii komunikacyjnych awansować miały m. innymi ... Waryńskiego(!) i ... Piotra Skargi - Moniuszki - Wita Stwosza; stosowne wizualizacje rozwieszone były w holu ratusza na II p. koło Wydz. Urbanistyki i Architektury. Szykowano się już do wyburzeń - choć oczywiście nie zaraz na skalę Haussmanna lub Adolfa! Powiadam Wom Ludkowie - cóś piknego, fachowo robota! Obwodnicy B-B jednak za tych świetnych czasów nie zaplanowano...
Garaże
Data: 2014-07-01 Autor: Tygiel
KLK, odpowiem, a nawet postaram się zilustrować. Gdzieś w mojej pamięcijest informacja o zdjęciu tych okolic z epoki wczesnego "pomożecie" Gierka. Poproszę jednak o kilka dni cierpliwości. Ps. Dziękuję za eksperckie nadanie, ale trochę mnie to krępuje. Po prostu cuś tam wiem i tym, jak inni, dzielę się z przyjemnością. Pozdrawiam serdecznie.
Trasa "WZ" - komentarz p. bertholdi
Data: 2014-08-07 Autor: sadlonbielsko
Autor: bertholdi- pisze: "Otóż od głębokiego PRL-u jest tam rezerwa terenu (korytarz drogowy) na tzw. trasę „WZ”, która uroiła się kiedyś w głowach decydentów w przebiegu od skrzyżowania dzisiejszej ul. Siemiradzkiego z ul. Cieszyńską, skosem w dół przez dolinę aż do połączenia z ul. NMP i dalej przez Sikornik (zaznaczyłem pomarańczową linią) Oczywiście plany były „ambitniejsze”. Po wyburzeniu znacznej tkanki miejskiej (w tym zabytkowej) ten ciąg drogowy miał połączyć się z ulicą PCK. Ponad ulicą Partyzantów droga miała przebiegać wiaduktem. Do dziś mówi się, że ten drugi, niewykorzystywany przez lata przejazd pod wiaduktem kolejowym w ciągu ul. PCK powstał na potrzeby tej koncepcji." Jest to absolutnie prawdziwe. Jako pracę dyplomową miał mój kolega konstrukcję własnie tego wiaduktu-estakady, ja natomiast wiadukt pod Żywiecką - tak, tak trasa WZ miała swój początek na Hulance (być może Cieszyńska w to też kiedyś by weszła) , a koniec na ... Krakowskiej na wysokości mniej więcej ul. Południowej. Potem dostałem pracę w "miejskich" inwestycjach. W drugiej połowie lat 70-tych skrócono plan do Żywieckiej, a potem to już widać na czym się to zatrzymało(czy aby?). Pozdrawiam wszystkich.
Nowe spojrzenie "bejot`a"
Data: 2015-04-02 Autor: KLK
Witam Cię "bejot" - a więc uzyskaliśmy kolejne przybliżenie do prawdy! Z Twoich ustaleń wynika, że zdjęcie musiałem zrobić z ulicy Staffa blisko jej skrzyżowania z Aleksandrowicką - aby uzyskać właściwy kąt na 3 charakterystyczne obiekty: Browar - fundament Siemiradzkiego Nr 12 - willa Browarna Nr 26. W przeciwnym przypadku Browar niemal pokrywałby się z tymi szukanymi fundamentami! Jestem Ci bardzo wdzięczny za Twoją dociekliwość, która pozwoliła mi spojrzeć na moje zdjęcie sprzed lat z nowego punktu widzenia! Za willą byłaby zatem może "Bolkowa Łąka" o której pisałeś wcześniej w swoim wpisie? Pozdrawiam - KLK
"Bolkowa Łąka"
Data: 2015-04-03 Autor: bejot
Na Pańskiej fotografii widać tylko fragment "Bolkowej Łąki". Jest to niezarośnięta krzakami i drzewami polana widoczna pomiędzy "Willą" i fundamentami. "Bolkowa Łąka" ciągnęła się jeszcze wyżej w stronę bielskiego Browaru - do gospodarstwa Państwa Łukawskich. Zdjęcie budynku przy ul. Siemiradzkiego 12 robiłem ze ścieżki biegnącej w stronę wąwozu Potoku Browarnego, a wejść na nią można z ul. Staffa - gdzieś w połowie drogi między ulicami: Siemiradzkiego i Aleksandrowicką. Pozdrawiam serdecznie - bejot
Ulica Browarna 2
Data: 2020-08-09 Autor: nie zarejestrowany ~Adi
Witam. Zwracam się z pytaniem, czy ktoś z Państwa orientuje się co znajdywało się pod adresem Browarna 2 zanim powstał tam aktualny budynek? Może ktoś posiada plany miasta lib zdjęcia tych terenów? Z góry dziękuję za pomoc

Dodaj swój komentarz :

Temat:
Autor:
e-mail:
Wiadomość:
Od Cieszyńskiej po Aleksandrowice stare pocztówki bielsko, stare zdjęcia bielsko, archiwalne zdjęcia bielsko, pocztówki bielsko, archiwalne filmy bielsko, historia bielsko, podróż w czasie, wehikuł czasu, zdjęcia z Beskidów, historia Bielska, angielski bielsko, szkoły językowe bielsko
Czas generowania strony: 0.101 s