Słowo (np. pizza):
Miasto:

Jesteś w > Podróż w czasie > Wapienica VII, gdzieś na ulicy Zapora (?); status quo ante i post ante

Wapienica VII, gdzieś na ulicy Zapora (?); status quo ante i post ante

Rodzaj: Zdjęcie, Autor: KLK, Dodano: 2015-09-03 12:30:49
Rok zrobienia zdjęcia: 1964
Kategoria: Dzielnice, Wspomnienie PRL-u, Góry w mieście,
Niezawodnym identyfikatorem tego zdjęcia dla każdego znającego Wapienicę, jest widoczna w tle charakterystyczna sylwetka Palenicy, zwanej nawet dziś jeszcze przez wiekowych Lobnitzerów „Szpicem” – od niemieckiego Spitzberg = szpiczasta góra. No i cień pasma Stołowa po Błatnią, zachodzącego od wschodu za Palenicę, nie wspominając już znanej niestety tylko starszym Bielszczanom bukolicznej idylli Wapienicy bliżej gór i nieodmiennie cudnej Doliny Luizy. To miejsce dobre nie tylko dla niedzielnych, rodzinnych spacerów, ale nad rzeczką Wapienicą – zwaną przez wszystkich Wapieniczanką, do kąpieli i opalania się, a nawet kilkudniowych biwaków pod namiotami! Dobrym miejscem do biwakowania przed półwieczem był ukryty za gęstymi krzewami cypel wyniosłego brzegu Wapieniczanki, tuż za gospodarstwem wiejskim Państwa Gąsiorków, niewysoki zastaw z kamieni umożliwiał tam dzielnemu trzylatkowi Tomciowi pływanie na pontonie dziecięcym – wtedy wielkiej nowości, oraz zabawę na wielkim kamieńcu, z dziesiątkami oczek przesączającej się krystalicznej wody. Na zdjęciu widzimy Tomka z Alą w czasie wieczornego spaceru, wokół cisza zupełna, gdzies z dala tylko dochodzi odgłos krów zaganianych do obory, żaden ruch na drodze. Słońce rzuca już długie cienie i czas najwyższy wracać do namiotu na kolację i nocleg.

To samo miejsce w innym czasie.

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2015-09-03
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2015
W opisie zdjęcia archiwalnego nie podałem dokładnej lokalizacji – a kiedy zawodzi pamięć, pozostaje empiryczna próba dociekania na miejscu – na szczęście nieodległym i łatwo dostępnym – przecież obecnie w granicach Miasta! Zaczynamy od miejsca najbliższego byłego biwakowania, pomiędzy obydwoma wylotami uliczki Kopytko na Zaporę, wypatrujemy widoku na Palenicę i samotnego wielkiego drzewa liściastego na zakręcie ulicy w lewo: lipy, jawora, może topoli? Za sklepem spożywczym po prawej i przystankiem autobusowym z lewej – pierwsze możliwe miejsce, ale w porównaniu ze zdjęciem archiwalnym, nazbyt chyba bliskie Palenicy? Ocenę utrudniają niestety gęste zarośla i żywopłoty domostw okalających obustronnie ulicę, niesposób dostrzec tu szukanych śladów idylli…

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2015-09-03
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2015
Po przejściu kilkuset metrów niżej, na wysokości prowadzącej w kierunku zachodnim, poprzecznej uliczki Agawy, dochodzimy do następnego punktu – jako żywo przypominającego sytuację ze zdjęcia archiwalnego: wyłaniające się spoza wyrosłej tu jednorodzinnej zabudowy podmiejskiej fragmenty zbocza i kopuły Palenicy, zbliżone są do zdjęciowego oryginału, a drzewo – no cóż, miało prawo po tylu latach zmienić swoją postać: spotężnieć i wyszczupleć! Ale i tu ciągła zabudowa uliczna utrudnia ostateczną ocenę, niestety także i tu żadnej idylli…

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2015-09-03
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2015
Ze zdjęciem archiwalnym w reku podchodzę do pana w wieku średnim stojącego obok swojej limuzyny na poboczu Zapory poniżej skrzyżowania z Agawy, rozmawiającego z innym – ani chybi wapieniccy sąsiedzi obok swoich posesji! Pokazując starszemu panu zdjęcie, pytam go, czy byłby może w stanie określić punkt, z jakiego zostało zrobione przed pięćdziesięciu laty? Pan z zainteresowaniem ogląda zdjęcie i odpowiada: „To zdjęcie zostało zrobione nieco niżej – w miejscu gdzie na poszerzonej drodze, asfalt wyznacza jak dawniej łuk drogi, po wycięciu stojacego tam jawora, który stanowił przeszkodę przy układaniu linii telefonicznej. Pamiętam tę sytuację, bo to ja załatwiałem zezwolenie na tę wycinkę – akurat się wtedy przeprowadziłem tu z Jaworza, pamiętam też widoczne na zdjęciu krzewy, obrastające ten jawor, wtedy nie było ani możliwości technicznych innego poprowadzenia linii telefonicznej, ani stosownego przycinania korony drzewa. A drzewo jakie widzimy stojące dotąd u wylotu Agawy, to lipa – nie jawor!” Rzec można: „Roma locuta – causa finita!” – gdyby nie szczęśliwy zbieg okoliczności, pewnie nie znalazłbym punktu, z którego przed laty zrobiłem czarno-białe zdjęcie – okazuje się bezpowrotnie utraconego krajobrazu lat naszej młodości… I spójrz na zdjęcie współczesne: linia telefoniczna nadal przebiega nad tym wyasfaltowanym łukiem drogi – w miejscu w którym przed półwieczem rósł pomnikowy jawor!

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2015-09-05
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2015
Motto: „Habent sua fata … imaginis“ Wydawałoby się, że temat wpisu został wyczerpany – a jednak nie! Wieczorny telefon, znajomy mi – tym razem wyraźnie rozbawiony głos: „Dopiero z Twojego ostatniego wpisu dowiedziałem się, że to Ty byłeś tym fotografem, którego ominąłem przejeżdżając onegdaj ulicą Zapora, a nawet uwieczniłeś mój samochód na zdjęciu!” Ha – tak to już jest: „Człowiek strzela – Pan Bóg kule nosi!” – skąd mógłbym pomyśleć, że przy tak rzadkich ostatnio pobytach w Wapienicy, będę miał szczęście uwiecznienia przejeżdżającego akurat tamtędy „admina” naszej Beskidii? Pytam: „A czy zgadzasz się z przedstawioną tezą co do lokalizacji punktu zrobienia zdjęcia archiwalnego z 1964 roku?” Odpowiedź: „Nie bardzo, mnie się wydaje, że jest to łuk obecnej ulicy Jaworzańskiej, a zdjęcie wykonałeś gdzieś z okolicy obecnej ulicy Leśników!” I po chwili: „Wskazuje na to między innymi słabo dostrzegalny ostrzegawczy znak drogowy nad głową Twojej Żony: Uwaga – łuk w prawo!, właśnie sprawdziłem to pod lupą” Kurcze – taka wpadka, tam akurat nie zrobiłem zdjęcia porównawczego, wydawało mi się, że widziana stamtąd Palenica jest za mała, no i dokąd byśmy tam szli z małym Tomciem tuż przed zmrokiem? Nie mówiąc już o autorytatywnej przecież opinii miejscowego Świadka Historii! Zbyt poważna to sprawa, aby ją pozostawić bez echa, nazajutrz jedziemy tam z Alicją dla uzupełnienia faktografii. I faktycznie: na ulicy Jaworzańskiej, tuż za wylotem ul. Leśników, za wjazdem na parking Stadionu KS „Sprint” znak drogowy: „Uwaga – łuk w prawo!” – tyle że ulica w tym miejscu prościutka, brak widocznego na zdjęciu archiwalnym łuku w lewo – jakby dla ominięcia owego pomnikowego jawora – nie mówiąc już o jego braku! No i tuż za łukiem ulicy Jaworzańskiej, po jej południowej stronie stoi ładnie odnowiony, piętrowy dom z wybitnym dachem mansardowym Nr 117, którego uprzejma Właścicielka informuje nas, że jest on … przedwojenny, ponadto lustrując zdjęcie archiwalne zauważa, że przez widoczne z prawej strony pole – na którym obecnie musiałby być Stadion, przepływać by też musiał, jak przed laty, niewidoczny na tym zdjęciu potoczek, nie mówiąc już o braku na nim jej domu i jakichkolwiek innych obiektów budowlanych… Dziękujemy naszej miłej Interlokutorce i po zrobieniu zdjęć dokumentalnych Jaworzańskiej z Leśników i z dalsza jeszcze, pełni rozterki wracamy, do domu. Co prawda zasadnicza teza – bezpowrotnej utraty bukolicznego krajobrazu na rzecz chaotycznej zabudowy podmiejskiej – nie może budzić wątpliwości, martwi jedynie brak precyzji lokalizacyjnej. A może zgłoszą się dalsi świadkowie historii lub posiadacze starej ikonografii i dokładnych map, co pozwoli na ostateczne rozwianie wątpliwości?

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2015-09-05
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2015

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2015-09-05
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2015
Ten lewy łuk ulicy Zapora tuż za „Hotelem Papuga” przypomina co prawda sytuację ze zdjęcia archiwalnego, ale po jego zachodniej stronie stoi kilka starych domów – których nie powinno być, za to widoku Palenicy – który powinien być, mimo wypatrywania Alicji - ani, ani…
bladzmiana

Komentarze

Drzewo
Data: 2015-09-06 Autor: Tygiel
Witam Panie Konradzie. Pozwolę sobie na sugestię, że to miejsce gdzie było ścięte drzewo jest tym właściwym. Drzewo ścięto w ostatniej dekadzie, pamiętam je jeszcze w końcu ubiegłego wieku. Mocne, dorodne drzewo na skraju drogi i pola. Dziś jest tam osiedle mieszkaniowe, ale jeszcze w latach 90-tych chłop siał tam zboże.
"Drzewo"
Data: 2015-09-08 Autor: KLK
Ha - już to kiedyś napisałem: "Niezawodny Tygiel"! Z żalem i pewnym zakłopotaniem przyznaję, że swą ukochana Wapienicę, ostatnich lat kilkadziesiąt - nawiedzałem samochodem, najczęściej wprost na ulice Kopytko albo na parking obok Pola Campingowego, a nie ma większego wroga dla obserwacji zmieniającego się krajobrazu, przyrody, mieszkańców! Przed 1975 rokiem dla dotarcia do ulubionego kąpieliska (obecna ulica Leśników!), pobrzeża Wapieniczanki i Doliny Luizy, albo peregrynowało się pieszo z B-B (obok Lotniska!), albo wysiadało się z autobusu przy ul. Cieszyńskiej - i dalej już pieszo. Wszelkie osobliwości i zmiany były oczywiście natychmiast dostrzegane! Zapamiętałem ogromny pień drzewa na zakręcie Jaworzańskiej - ale już nie, kiedy ono zniknęło: winna cywilizacja ze swoimi samochodami... Pozdrawiam Cię serdecznie, przypominam - jesteśmy na Ty! KLK

Dodaj swój komentarz :

Temat:
Autor:
e-mail:
Wiadomość:
Wapienica, spacer na ulicy Zapora (?) stare pocztówki bielsko, stare zdjęcia bielsko, archiwalne zdjęcia bielsko, pocztówki bielsko, archiwalne filmy bielsko, historia bielsko, podróż w czasie, wehikuł czasu, zdjęcia z Beskidów, historia Bielska, angielski bielsko, szkoły językowe bielsko
Czas generowania strony: 0.067 s