Słowo (np. pizza):
Miasto:

Jesteś w > Podróż w czasie > B-B, Ulica Sobieskiego Nr 63 (1959); status quo ante i post ante

B-B, Ulica Sobieskiego Nr 63 (1959); status quo ante i post ante

Rodzaj: Zdjęcie, Autor: KLK, Dodano: 2022-09-08 00:49:45
Rok zrobienia zdjęcia: 1959
Kategoria: Dzielnice, Portrety mieszkańców, Wspomnienie PRL-u,
 Tak uroczo tu już nigdy nie będzie przy tej starej ulicy Jana III Sobieskiego z widokiem niżej domu Nr 63 – w którym pomieszkiwała przemiła gimnazjalna „Pani od Polskiego” Zazulina (mało kto wiedział, że po litewsku była „Panią Słowiczką”!), no i na młodych żonkosiów Alfreda (mój Braciszek podpisujący się ksywą „korzeniowski”!) z Haliną z domu Sarajew, też chemiczką – ale z zacięciem humanistycznym, która pozostała w pamięci głównie za sprawą pięknej polskiej wymowy, jaką teraz posługują się tylko jeszcze Białostocczanie i Wilniucy – aby tylko w tym miejscu wspomnieć naszego nieodżałowanego, genialnego fotografika Andrzeja Baturo… Niżej widać kawalątko „Domu Tkacza” Nr 51 Dyrektora szkolnego Polończyka i domu znanego rzeźnika Linnerta Nr 47, na tle cienia pasma Beskidu Małego. Byłbym zapomniał: niżej na Sobieskiego w domu Nr 16 mieszkał jeszcze jeden mój kolega szkolny o pięknej wymowie polskiej, zmarły niestety niedawno Złoczowianin, z zawodu dyplomowany fizjoterapeuta – Rysiek Brzezicki… Ha – a wyżej w domu  Nr 34 mieszkał Warszawianin – syn właściciela sklepu spożywczego Nr 100, piekielnie zdolny Boguś Warda, który będąc szesnastolatkiem niestety utopił się w Jeziorze Międzybrodzkim, a jeszcze wyżej – przy ul. Konopnickiej Lwowianin (?) Dr Bolesław Kłosowski – były Dyrektor Pogotowia… Czy to przypadek? Wszyscy byli uczniami Gimpla przy ul. Listopadowej,  wszystkich wyróżniała na co dzień piękna wymowa polska – z pewnym nalotem kresowym, ale bez „bałakania” oczywiście! Jeżeli zapragnąłeś usłyszeć „bałakania” w dobrym wydaniu, musiałeś już o to poprosić któregoś ze Lwowian, najlepiej Jurka Michalewskiego lub Zygmunta Pipusza – a oni ci zaśpiewali wszystkie zwrotki: „Gdybym się jeszcze raz urodzić miał to tylko we Lwowi albo: „O dwunastej godzinie, wyszedłem na Lwów”… Zapytałem kiedyś w szkole z cicha frant, jak to jest – że oni wygnani przez Rosjan z ojcowizny – jakoś tych Rusów tolerują, na co padła odpowiedź: „Bo ty ich nie znasz, a my ich poznaliśmy za pierwszej i drugiej okupacji sowieckiej i dotąd się ich boimy!”…

To samo miejsce w innym czasie.

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2022-08-24
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2014
Pół wieku z hakiem później; obiektywnie: pomimo kolorków chyba nie piękniej… Co prawda horyzont tworzą teraz pokaźne wieżowce Miniosiedla SM „Strzecha”, nadające swoimi mieszkańcami  nową jakość tej części Górnego Przedmieścia i czego nie widać, w istocie tonące  w zieleni byłych sadów i Ogrodów Fölschego pomiędzy ulicami Sobieskiego i Cieszyńską. No i między odrestaurowanym po pożarze „Domem Tkacza” i wystającym budynkiem Sobieskiego Nr 63 widać część nowej zabudowy wschodniej pierzei ul. Solnej: wieloklatkowy budynek mieszkalny Solna Nr 14 ze stylizowanymi „po staromiejsku” poddaszami. Przyznać trzeba, że ulica Solna zyskała na swojej modernizacji – choć nic przecież nie zastąpi nam brutalnie wyburzonej zabytkowej parterowej zabudowy sukienniczej narożnika ul. Sobieskiego – Moniuszki: jak to w ogóle było możliwe w tym PRL-u, tak ot sobie – wbrew surowym przepisom konserwatorskim? 
bladzmiana

Dodaj swój komentarz :

Temat:
Autor:
e-mail:
Wiadomość:
Ul. Sobieskiego Nr 63, Alfred z Haliną stare pocztówki bielsko, stare zdjęcia bielsko, archiwalne zdjęcia bielsko, pocztówki bielsko, archiwalne filmy bielsko, historia bielsko, podróż w czasie, wehikuł czasu, zdjęcia z Beskidów, historia Bielska, angielski bielsko, szkoły językowe bielsko