Słowo (np. pizza):
Miasto:

Jesteś w > Podróż w czasie > Międzybrodzie Bialskie, „Zapora Porąbka” – samotny biały żagiel; status quo ante i post ante

Międzybrodzie Bialskie, „Zapora Porąbka” – samotny biały żagiel; status quo ante i post ante

Rodzaj: Zdjęcie, Autor: KLK, Dodano: 2015-11-06 20:11:02
Rok zrobienia zdjęcia: 1960
Kategoria: Międzybrodzie, Wspomnienie PRL-u, Nad wodą,
Wracając z biwaku w Międzybrodziu Żywieckim, zatrzymaliśmy naszą befadowską, przystosowaną do przewozu osób ciężarówkę: cztery „wypolstrowane:” dermą ławki i żelazna drabinka z tyłu paki, na małym placyku postojowym nad zaporą „Porąbka”, aby ją choć pobieżnie obejrzeć – skoro od kilku już lat wolno! Nie żeby za Bieruta całkowicie zabroniono przechodzenia po koronie zapory, nie wolno było tylko przechodzić po jej stronie nawodnej – tam gdzie wieżyczki przepustów burzowych: mógłby przecież jakiś podły dywersant dokonać zamachu na te urządzenia, będące teraz, dzięki władzy ludowej, własnością ludu pracującego miast i wsi! Korzystając z pozyskanej wielkiej wolności, robimy zdjęcia pamiątkowe, na jednym z nich znany nam już Władek Pezda – kierowca z Władkiem Strzałkowskim, technikiem na Krojowni, w tle zaś udało się uchwycić miły akcent żeglarski: „samotny biały żagiel” – w tym przypadku rzadko już spotykany slup gaflowy. Dziwimy się: pełnia lata, słoneczne popołudnie, lekka północno-zachodnia bryza – a tu tylko ten jeden jacht żaglowy? Zapewniam, mogło ich być więcej, co najmniej kilka w okolicy centrum Międzybrodzia, bliżej przystani, choć kapryśne wiatry na wąskim Jeziorze Międzybrodzkim, nawet przed powstaniem sprzyjającego żeglarstwu rozległego akwenu Jeziora Żywieckiego, nie zachęcały tu do masowego żeglarstwa.

To samo miejsce w innym czasie.

Rodzaj: Zdjęcie Użytkownik: KLK Dodano: 2015-11-06
Rok wydania pocztówki (zrobienia zdjęcia): 2015
Mamy listopad 2015 – a więc na śródlądziu już po sezonie żeglarskim, na zdjęciu brak nawet symbolicznego żagielka, może bliżej centrum Międzybrodzia kręcą się jeszcze jakies rowery wodne lub kajaki, wykorzystujące słoneczny poranek? Ogólnie mówiąc – konkurencyjne Jezioro Żywieckie przechwyciło niemal całe żeglarstwo; tamtejsze dogodne zatoczki i żeglarska hossa ostatnich lat PRL-u sprzyjały powstaniu mnóstwa przystani zakładowych i klubowych wokół całego akwenu, wszystko to trwa siłą rozpędu i zapału pasjonatów żeglarstwa, do których dołączyła prawdziwa rzesza windsurfingowców. Na szczęśćie – na obu najbliższych Bielsku-Białej akwenach, a także w Goczałkowicach, zabronione jest uprawianie hałaśliwego i smrodliwego motorowodniactwa – prawdziwej plagi większości Jezior Mazurskich! Cieszmy się więc i kontemplujmy ciszę poranka, z rzadka tylko zakłócaną przejazdem jakiegoś pojazdu motorowego… Co zaś do samej zapory – poza okalającą balustradę na koronie rurą ochronną, nie dostrzegamy żadnych zmian w porównaniu ze zdjęciem archiwalnym, a pomijając zbudowaną po wojnie elektrownię wodną – także zapamiętanych z lat wcześniejszych, w tym pierwszego spotkania z wyłaniającą się z mgieł porannych, „wielką jak świat” zaporą, jaką w 1941 roku pokazał mi Ojciec, wypowiadając z wręcz nabożną dumą słowa: „To zrobili Polacy!” (Das haben die Polen gemacht!)… Strzegli też tej zapory Niemcy niczym oka w głowie, wypuszczając nad nią przy każdym alarmie lotniczym kilkanaście balonów zaporowych, dobrze widocznych nawet z wyższych wzniesień nad Bielskiem!
bladzmiana

Komentarze

"Zapora Porąbka"
Data: 2015-11-11 Autor: nie zarejestrowany ~agata
Panie Konradzie, co za miła niespodzianka zobaczyć mojego nieżyjącego już tatę na prezentowanym przez Pana zdjęciu! Dziękuję za przywołanie wspomnień, a co za tym idzie za zachętę do przejrzenia dawnych zdjęć, które tata pozostawił po sobie (a chętnie je robił). Pozdrawiam serdecznie Pana i całą Pana rodzinę.
"Zapora Porąbka"
Data: 2015-11-15 Autor: KLK
Witam Pani "agata" - dziękuję bardzo za pozdrowienia dla mnie i rodziny, ale proszę mi nie "panować" - przejdźmy dla wygody od razu na "Ty! Czy poza zdjęciami - które jeśli obejmują tematykę "Beskidii" - proszę opublikować, zachowały się jakieś wspomnienia o tym "międzybrodzkim" żeglowaniu Ojca? Zwłaszcza interesują mnie dalsze losy tego slupu gaflowego, ja z żaglem gaflowym pływałem tylko szkoleniowo na DZ-cie, trochę tam było kłopotów z podnoszeniem żagla dwoma fałami, Stąd w moich "czasach żeglarskich", tj. gdzieś od 1983 roku pływało się już wyłącznie na ożaglowaniu Marconi. W "Domenie" pływaliśmy oczywiście na Omedze, potem na El Bimbo, Venus i wreszcie Sasanka Viva, zarówno na jeziorze Żywieckim jak i na Mazurach. Ciepło wspominam giżyckie przystanie LOK-u i Navigo k. Zamku, z niezapomnianym p. Olkiem! Z akwenów zapadły w serce Plaża Fuledzka na Dobskim, Mrówki na Ryńskim, Cypel na Bocznym, ostatnio przystań Kuby Ledwonia niedaleko Kozina na Jagodnem. Wszystko to szlag trafił wraz Z upadkiem DOMENY, łza się w oku kręci... Zrozumie to tylko ten, kto utracił pasję życiową jaka jest żeglarstwo - choćby tylko na śródlądziu! Też żeglujesz lub żeglowałaś? Pozdrawiam Cię ciepło - KLK

Dodaj swój komentarz :

Temat:
Autor:
e-mail:
Wiadomość:
Międzybrodzie Bialskie, Zapora Porąbka stare pocztówki bielsko, stare zdjęcia bielsko, archiwalne zdjęcia bielsko, pocztówki bielsko, archiwalne filmy bielsko, historia bielsko, podróż w czasie, wehikuł czasu, zdjęcia z Beskidów, historia Bielska, angielski bielsko, szkoły językowe bielsko
Czas generowania strony: 0.055 s